To jedna ze zmian, którą ma wprowadzić nowa ordynacja podatkowa – wszystkie interpretacje indywidualne będzie wydawał dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Będzie to dotyczyć również podatków lokalnych, co oznacza odebranie prerogatyw w tej kwestii wójtom, burmistrzom i prezydentom miast.e

Ministerstwo Finansów zapowiedziało również utworzenie Centrum Kompetencyjnego Podatków Lokalnych, które ma być wsparciem dla gminnych organów podatkowych.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Prace nad przygotowaniem projektu nowej ordynacji dobiegają końca. W czerwcu br. minister finansów Teresa Czerwińska zapowiedziała, że ordynacja w nowym kształcie powinna obowiązywać w 2020 r.

Z naszej minisondy wynika, że większość miast sceptycznie podchodzi do pomysłu pozbawienia ich prawa do wydawania interpretacji indywidualnych. Na scaleniu ich uprawnień w rękach jednego organu – dyrektora KIS – zyskaliby natomiast podatnicy.

Jednolite stanowisko

Problemem jest dziś zwłaszcza podatek od nieruchomości. Zdarza się, że firma, która ma obiekty na terenie wielu gmin, dostaje od nich odmienne interpretacje. W efekcie nie wie, czy i jak wysoki podatek ma płacić.

– Zmiana powinna spowodować ujednolicenie stanowisk gmin w spornych sprawach. A publikowanie interpretacji w Biuletynie Informacji Publicznej tylko jednego organu z pewnością ułatwi do nich dostęp – wskazuje korzyści Karolina Gorczyca, zastępca naczelnika Wydziału Egzekucji i Orzecznictwa Podatkowego w UM Katowice.

Co z interesem gmin

Nie byłoby problemu rozbieżności w interpretacjach, gdyby przepisy były jasne i jednoznaczne – mówią przedstawiciele Wydziału Podatków i Opłat Urzędu Miasta Krakowa.

Dostrzegają wady proponowanego rozwiązania i są mu przeciwni.

– Dyrektor KIS nie będzie zainteresowany ani prawidłową interpretacją przepisów (ponieważ dochody z podatków lokalnych nie wpływają do bud żetu centralnego), ani tym bardziej obroną swojego stanowiska przed sądami – twierdzą w krakowskim magistracie.

Podobnego zdania jest Michał Łyczek, dyrektor Wydziału Finansowego Urzędu Miasta Łodzi. – O tym, że interes państwa nie będzie zbieżny z interesem gmin, przekonaliśmy się niedawno na przykładzie opodatkowania elektrowni wiatrowych, czy wcześniej wyrobisk górniczych – mówi.

W ubiegłą sobotę weszły w życie zmiany w opodatkowaniu wiatraków, korzystne dla ich właścicieli i to z mocą wsteczną – od 1 stycznia 2018 r. Sejm, Senat i prezydent nie wzięli pod uwagę stanowiska gmin, które alarmowały, że zmiana zasad w trakcie roku podatkowego nie tylko pozbawi ich zaplanowanych już dochodów, ale może też być niezgodna z konstytucją.

W krakowskim magistracie wskazują również na inne doświadczenia, pokazujące, jak w trakcie prac nad nowelizacjami przepisów organy centralne wielokrotnie marginalizowały opinie gmin i dążyły do zmian skutkujących zmniejszeniem dochodów lokalnych.

Jako przykład podawane są zmiany w opodatkowaniu kabli w kanalizacji kablowej (eksperci oszacowali, że gminy straciły na tym 0,5 mld zł wpływów rocznie) i rozszerzenie zwolnień podatkowych dla infrastruktury kolejowej (podatku nie trzeba płacić np. od całej działki, na której znajduje się bocznica kolejowa).

– Mając to wszystko na uwadze, trudno zakładać, że dyrektor KIS będzie reprezentował interesy gmin – uważają przedstawiciele Krakowa i Łodzi.

Propozycja MF nie podoba się też w Gdańsku. Zdaniem przedstawicieli tamtejszego magistratu lepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie samorządowego, ogólnokrajowego organu z uprawnieniami Krajowej Administracji Skarbowej. Jego zadaniem byłoby ujednolicenie interpretacji z zakresu podatków i opłat lokalnych, ale bez szkody dla interesów fiskalnych gmin. – Jest niezwykle ważne, aby osoby przygotowujące indywidualne interpretacje miały dużą wiedzę teoretyczną i praktyczną w zakresie podatków i opłat lokalnych, w tym doświadczenie w samorządowym organie podatkowym – wskazują w Gdańsku.

Skomplikowana procedura

Nie wiadomo jeszcze, jak docelowo ma wyglądać nowa procedura wydawania interpretacji w sprawach podatków lokalnych. Z projektu ordynacji przygotowanego wcześniej przez Komisję Kodyfikacyjną Ogólnego Prawa Podatkowego (to na jego podstawie toczą się obecnie prace w MF) wynikało, że dyrektor KIS będzie musiał przed wydaniem interpretacji przekazywać jej projekt gminie, by ta mogła przedstawić swoje stanowisko.

– Organ podatkowy będzie więc pośrednio uczestniczył w wydaniu interpretacji indywidualnej – cieszy się Piotr Tomaszewski, skarbnik Bydgoszczy. Zakłada, że w samej interpretacji zostanie zawarte stanowisko gminy, a jeżeli będzie ono odmienne, dyrektor KIS wyjaśni, dlaczego i w jakim zakresie nie zgadza się z samorządem.

– Jeśli stanowisko gminy nie byłoby wiążące, to cała procedura przekazywania projektu interpretacji do opiniowania władzom lokalnym byłaby niepotrzebna i generowałaby tylko niepotrzebne koszty – zwracają uwagę w Krakowie.

Wsparcie potrzebne

Bardziej przychylne oceny zbiera natomiast pomysł powołania Centrum Kompetencyjnego Podatków Lokalnych. Miałoby ono pomagać gminom w rozwiązywaniu praktycznych problemów w naliczaniu i poboru danin. Doradzałoby też przy zmianie miejscowych przepisów podatkowych.

Byłoby to realne wsparcie, zwłaszcza dla mniejszych gmin, które nie dysponują taką kadrą jak np. miasta.

– Każdą taką pomoc ze strony Ministerstwa Finansów trzeba ocenić pozytywnie – mówi Bożena Jędrzejczak z Katowic.

Krytyczniej patrzą na ten pomysł w Krakowie. – Proponowane zmiany mają przykryć nieudolność ustawodawcy w zakresie tworzenia przepisów – słyszymy w tamtejszym magistracie.

Korzystanie z pomocy centrum ma być dobrowolne – zakłada projekt przygotowany przez komisję kodyfikacyjną. W Białymstoku zastanawiają się, czy to dobrze. – Skoro celem ma być ograniczenie przypadków wydawania odmiennych decyzji w takich samych lub podobnych sprawach, to warto rozważyć, czy gminy nie powinny mieć obowiązku przekazywania informacji do centrum – twierdzą.

Przedstawiciele Krakowa i Gdańska przypominają, że już dziś pracownicy samorządowych organów podatkowych konsultują się ze sobą w zakresie wykładni prawa. Natomiast miasta zrzeszone np. w Unii Metropolii Polskich przeprowadzają również konsultacje dotyczące projektów nowelizacji przepisów. Trudno więc wskazać, ile gmin mogłoby skorzystać z pomocy centrum, gdyby rozwiązanie to miało być dobrowolne.