Już nie tylko celebryci, ale także blogerzy czy przedstawiciele samorządu studenckiego otrzymują prezenty od firm szukających nowych form reklamy. Są to ubrania, buty, telefony, laptopy czy biżuteria.
Firmy liczą na to, że popularna w jakimś środowisku osoba będzie używać ich produktów na co dzień (co jej fani zobaczą i będą chcieli naśladować) lub wspomni o nich na blogu (najlepiej życzliwie). Ma to spowodować wzrost sprzedaży tych towarów. Wszystko działa bez zarzutu dopóty, dopóki opinie o produktach są pozytywne.

Konsekwencje sporu