statystyki

Nie możemy zrezygnować z raportowania schematów krajowych

autor: Katarzyna Jędrzejewska11.03.2019, 08:06; Aktualizacja: 11.03.2019, 08:25
Nie możemy zrezygnować z raportowania schematów krajowych

Nie możemy zrezygnować z raportowania schematów krajowychźródło: ShutterStock

- Jeżeli główny komunikat płynący z materiałów reklamowych dotyczy oszczędności podatkowych, to uważam, że w takim wypadku może być spełnione kryterium głównej korzyści podatkowej - mówi Dominik Kaczmarski dla DGP. 

Wiele ostatnio pisaliśmy o samozatrudnieniu. Podsumowując, dlaczego trzeba je zgłaszać jako schemat podatkowy?

Samozatrudnienie nie jest samo w sobie czymś nagannym. Jest bardzo dużo sytuacji, w których będzie to właściwa forma prawna zarobkowania, odpowiadająca temu, czym dana osoba rzeczywiście się zajmuje. Weźmy np. freelancerów, czyli osoby wykonujące wolne zawody. Jest naturalne, że takie osoby nie są zatrudniane na podstawie umowy o pracę, tylko – kolokwialnie mówiąc – łapią różne zlecenia i wykonują je dla różnych podmiotów. Co innego jednak, gdy ktoś jest sztucznie zatrudniany na zasadzie samozatrudnienia mimo braku niezależności i ryzyka gospodarczego pod kierownictwem i przy pełnym podporządkowaniu jednemu podmiotowi. Słowem gdy samozatrudnienie nie odzwierciedla treści ekonomicznej wykonywanych zadań, tylko jest sposobem na optymalizację podatkową, wówczas możemy mieć do czynienia ze schematem podatkowym.

Czy taki schemat należy zgłaszać szefowi KAS? Przecież jest mniej niż prawdopodobne, żeby podatnik spełniał kryterium ”kwalifikowanego korzystającego„, czyli żeby miał przychody lub koszty albo wartość aktywów przekraczające rocznie 10 mln euro lub aby wartość schematu przekraczała 2,5 mln euro.

W świetle przepisów o schematach podatkowych korzystającym może być nie tylko podatnik, lecz także płatnik, a więc w sytuacji, o której mówimy – pracodawca, który doprowadza do przyjęcia przez swoich pracowników formuły samozatrudnienia w miejsce umowy o pracę. Nie jest wykluczone, że w przypadku płatnika przekroczony zostanie próg wynikający z definicji ”kwalifikowanego korzystającego„.

Ale przecież korzyść odnosi podatnik, a nie płatnik?

Płatnik również. Przypomnę, że przy okazji uchwalania tych przepisów Sejm rozszerzył definicję korzyści podatkowej (art. 3 pkt 18 ordynacji podatkowej). Rozumie się przez to także brak obowiązku pobrania podatku przez płatnika, jeżeli wynika on z: niepowstania zobowiązania podatkowego, odsunięcia w czasie powstania zobowiązania podatkowego lub obniżenia jego wysokości. W sytuacji, o której rozmawiamy, płatnik uzyskuje korzyść podatkową polegającą na braku obowiązku pobrania podatku. Poza tym, patrząc na samozatrudnienie pod kątem ekonomicznym, często dochodzimy do wniosku, że podatnik i płatnik dzielą się korzyścią podatkową. Chyba że pracodawca oddaje podatnikowi pełną korzyść podatkową wynikającą z przyjęcia formy samozatrudnienia (zamiast stosunku pracy), ale z taką sytuacją mamy do czynienia bardzo rzadko.

O tym, czy mamy do czynienia ze stosunkiem pracy czy z samozatrudnieniem, przesadza sąd powszechny i to często dopiero po latach. Na jakiej podstawie z góry mielibyśmy zakładać, że mamy do czynienia ze schematem podatkowym i że należy poinformować o nim szefa KAS?


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane