Ostatnie wyroki w sprawie opodatkowania przenośnych kontenerów wskazują na kształtującą się linię orzeczniczą – kontenery nie są budowlami, a więc nie są opodatkowane (tak NSA w wyroku z 15 marca 2016 r., sygn. akt II FSK 84/14 oraz WSA w Szczecinie w orzeczeniu z 4 kwietnia 2016 r., sygn. akt I SA/Sz 48/16). Poważanym argumentem przemawiającym za taką wykładnią ma być m.in. uchwała NSA z 3 lutego 2014 r. (sygn. akt II FPS 11/13).

Mimo to gminne organy podatkowe w dalszym ciągu twierdzą, że kontenery są budowlami, od których trzeba odprowadzić daninę. Podobnie uważa część ekspertów. Doktor Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku zwraca uwagę na to, że sądy często pomijają istotną część przepisów prawa budowlanego, na które powołały się NSA w uchwale oraz Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 13 września 2011 r. (sygn. akt P 33/09). – A to błąd – twierdzi.

Nie są budynkami

Nie ma sporu co do tego, że kontenery nie są budynkami. Przesądza o tym to, że nie są trwale związane z gruntem. A zgodnie z definicją wynikającą z art. 1a ust. 1 pkt 1 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych budynkiem jest obiekt budowlany w rozumieniu przepisów prawa budowlanego, który jest trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz posiada fundamenty i dach.

Tymczasowe obiekty budowlane

Tymczasowe obiekty budowlane

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Obecnie również organy podatkowe przyznają, że kontenery nie są budynkami – wskazuje Michał Nielepkowicz, doradca podatkowy, partner w Nielepkowicz & Partnerzy.

A co z budowlą

Wątpliwości dotyczą jednak tego, czy kontenery nie są budowlami. Zgodnie z definicją podatkową budowlą może być obiekt budowlany w rozumieniu przepisów prawa budowlanego niebędący budynkiem ani obiektem małej architektury (art. 1a ust. 1 pkt 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 849 ze zm.).

W definicji nie ma więc słowa o związaniu z gruntem, ale zdarzają się wyroki (np. WSA w Bydgoszczy, sygn. akt I SA/Bd 642/13), z których wynika, że ma to znaczenie (a więc gdyby kontener był trwale związany z gruntem, byłby budowlą).

Michał Nielepkowicz zwraca natomiast uwagę na niedawne wyroki, z których wynika, że uznanie kontenera za budowlę zależy od wykazania, iż mieści się on w katalogu zawartym w art. 3 pkt 3 ustawy – Prawo budowlane (np. wyrok NSA z 15 marca 2016 r., sygn. akt II FSK 84/14). – Skoro kontenerów przenośnych nie można zaliczyć do budowli w rozumieniu tego przepisu (nie są one w nim wymienione), to nie są one także budowlą w rozumieniu przepisów podatkowych, co wyklucza ich opodatkowanie – stwierdza ekspert.

NSA zaznaczył jednak w wyroku, że nie chodzi jedynie o to, aby obiekt (kontener) był wymieniony wprost w art. 3 pkt 3 prawa budowlanego. – O prawnopodatkowej kwalifikacji obiektu decydować będzie nie nazwa, ale jego rzeczywiste cechy i funkcje, tożsame z istotnymi parametrami funkcjonalnymi i technicznymi budowli, wyszczególnionymi w art. 3 pkt 3 prawa budowlanego – stwierdził NSA.

To inny przepis

Zdaniem Rafała Dowgiera błędem jest skupianie się na tym, czy budowla jest wymieniona wprost w art. 3 pkt 3 prawa budowlanego.

Przypomina, że zarówno NSA, jak i TK orzekały już, iż budowla może być wskazana także w innych przepisach prawa budowlanego oraz w załączniku do tej ustawy. – W mojej ocenie, o ile dany obiekt jest wprost wskazany w art. 3 pkt 5 prawa budowlanego jako tymczasowy obiekt budowlany oraz nie jest ani budynkiem, ani obiektem małej architektury, to może być jedynie budowlą – mówi Rafał Dowgier. Ekspert nie ma wątpliwości, że w art. 3 pkt 5 zostały wymienione m.in. obiekty kontenerowe.

Wskazuje, że podobne problemy dotyczą hal namiotowych. WSA w Olsztynie w wyroku z 14 stycznia 2015 r. (sygn. akt I SA/Ol 911/14) również skupił się jedynie na definicji budowli w art. 3 pkt 3 prawa budowlanego, pomijając art. 3 pkt 5 tej ustawy.

Odejść od prawa budowlanego

– Obecne wątpliwości na tle klasyfikowania tymczasowych obiektów budowlanych są związane są z tym, że po wyroku TK o opodatkowaniu budowli nie decyduje prawo podatkowe, a prawo budowlane – podsumowuje Rafał Dowgier.

Dlatego jego zdaniem konieczna jest nowa definicja budowli. – Zamiast bazować na przepisach prawa budowlanego, które są mało precyzyjne i nie powstały dla potrzeb opodatkowania, lepszym rozwiązaniem byłoby połączenie definicji budowli z klasyfikacją środków trwałych, która jest bardziej precyzyjna niż prawo budowlane – uważa ekspert.