Rzecznik praw obywatelskich twierdzi jednak, że organy odmawiają tego typu ulg, przyjmując wyższość interesu publicznego nad interesem podatnika i uzależniając ich udzielenie od wystąpienia nadzwyczajnych zdarzeń o charakterze losowym. Często więc do rzecznika trafiają skargi na działania fiskusa. Przykładem jest sprawa, która zostanie rozpatrzona przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Łodzi 24 lutego, a RPO się do niej włączył. Chodzi o mężczyznę, który pomylił się przy rejestracji działalności gospodarczej i nieskutecznie wybrał ryczałtową formę opodatkowania. Wypełniając obowiązujący wówczas formularz EDG-1, był przekonany, zgodnie z zasadą „jednego okienka”, że wypełniony druk jest również oświadczeniem o wyborze ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Ponieważ cały czas odprowadzał podatek na preferencyjnych zasadach, fiskus naliczył mu aż 40 tys. zł zaległości i odsetek za zwłokę. Podatnik poprosił o umorzenie tej kwoty, powołując się na trudną sytuację finansową i życiową (ważny interes podatnika). Fiskus przyznał, że podatnik ma kłopoty, ale odmówił ulgi, bo sprzeciwiał się temu interes publiczny (wpływ podatku na rzecz Skarbu Państwa).

Zdaniem rzecznika praw obywatelskich obie przesłanki – ważny interes podatnika i interes publiczny – mają charakter równorzędny. – Do udzielenia ulgi nie jest więc konieczne wystąpienie ich łącznie – podkreśla RPO.

Według niego nie ma też uzasadnienia dla stosowania instytucji umorzenia zaległości podatkowej wyłącznie do zdarzeń nadzwyczajnych lub losowych. – Organ powinien brać pod uwagę także uwarunkowania ekonomiczne i rodzinne – wyjaśnia. Według RPO również przesłanka interesu publicznego powinna być szeroko interpretowana – jest to nie tylko interes fiskalny, ale także potencjalne wydatki, np. z zakresu pomocy społecznej oraz okoliczności powstania zaległości. – Czy zasadna jest odmowa umorzenia zaległości podatkowej, która może pozbawić rodzinę środków niezbędnych do minimum egzystencji, a w konsekwencji – skutkować koniecznością uzyskania pomocy państwa w innej formie – pyta rzecznik. RPO uważa też, że problem jest nie tylko na etapie organów podatkowych, ale i sądu. Wskazuje, że z dotychczasowego orzecznictwa wynika, iż sądy nie rozstrzygają o tym, czy organ powinien był umorzyć zaległość, ale badają tylko, czy wydał decyzję z zachowaniem przepisów postępowania. Zdaniem RPO wyłączenie badania merytorycznej zasadności rozstrzygnięcia może utrudniać realizację prawa do sądu i kontroli sądowej decyzji administracyjnych.