Resorty finansów, gospodarki oraz administracji i cyfryzacji zaproponowały w tym roku liczne i poważne zmiany w ustawach podatkowych. Toczyły się nad nimi debaty, eksperci wytykali błędy i nieścisłości w przewidywanych przepisach. Jak się jednak okazuje, tylko nieliczne z głośnych projektów udało się bądź uda się uchwalić na czas.

Od 1 października 2013 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o VAT, dotycząca solidarnej odpowiedzialności oraz odwrotnego obciążenia przy rozliczaniu tego podatku w obrocie towarami wrażliwymi (m.in. wyroby stalowe, paliwa, złoto).

Od 1 listopada 2013 r. wprowadzona zostanie akcyza na gaz ziemny. 1 stycznia 2014 r. wejdzie w życie duży pakiet zmian w ustawie o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.), uchwalony jeszcze w 2012 r. Szansę na wdrożenie od Nowego Roku mają też zmiany w ustawach o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.) i CIT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.), które przewidują objęcie spółek komandytowo-akcyjnych podatkiem dochodowym od osób prawnych (ostatecznie, wbrew pierwotnym zamierzeniom, danina ta ominie spółki komandytowe). Większość innych ważnych zmian zostanie jednak najprawdopodobniej odsunięta w czasie – o rok lub dłużej.

CIT z poślizgiem

– Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że ustawodawca nie wprowadzi od 1 stycznia 2014 r. zmian dotyczących tzw. cienkiej kapitalizacji, opodatkowania zagranicznych spółek kontrolowanych (CFC) oraz generalnej klauzuli przeciw unikaniu opodatkowania – ocenia Andrzej Pałys, ekspert podatkowy w KPMG.

Modyfikacje dotyczące cienkiej (niedostatecznej) kapitalizacji zostały wyłączone z projektu nowelizacji ustawy o CIT. Rząd się ma nimi dopiero zająć. Są one ujęte w oddzielnym dokumencie, który został skierowany do Komitetu Stałego Rady Ministrów. Znalazły się w nim również przepisy o obciążeniu CFC, które wcześniej były zawarte w innym projekcie zmiany ustawy o CIT. Początkowo omawiane regulacje miały wejść w życie 1 stycznia 2014 r. Teraz, po ich wyodrębnieniu, oficjalnie jest mowa o 1 stycznia 2015 r.

Zmiany dotyczące niedostatecznej kapitalizacji mają polegać przede wszystkim na rozszerzeniu listy przypadków, w których przepisy o niej miałyby zastosowanie. W efekcie do kosztów podatkowych nie będzie można zaliczać odsetek od pożyczek udzielonych firmie przez podmioty pośrednio powiązane (po spełnieniu dodatkowych warunków). Dziś takie ograniczenie dotyczy jedynie pożyczek udzielanych przez podmioty powiązane bezpośrednio.

Z kolei nowelizacja dotycząca CFC ma polegać na opodatkowaniu w Polsce dochodów uzyskiwanych przez spółki zagraniczne, w których podmiot krajowy ma co najmniej 25 proc. udziałów w kapitale lub 25 proc. głosów w organach kontrolnych albo stanowiących, lub 25 proc. udziałów, z którymi związane jest prawo do uczestniczenia w zyskach tej spółki. Regulacjom tym nie będą jednak podlegały zagraniczne spółki kontrolowane, które prowadzą rzeczywistą działalność, a nie zostały utworzone jedynie dla k0rzyści podatkowych.

Bilans zmian podatkowych zapowiedzianych w 2013 r.

Bilans zmian podatkowych zapowiedzianych w 2013 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ordynacja poczeka

Jak mówi Mateusz Wojciechowski, konsultant prawny w Instytucie Studiów Podatkowych, propozycje zmian w ordynacji podatkowej, spośród których nowością ma być m.in. generalna klauzula przeciw unikaniu opodatkowania, nie zostały jeszcze nawet skierowane do prac sejmowych.

– W związku z tym nie zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2014 r., jak pierwotnie zakładano – twierdzi Mateusz Wojciechowski.

Klauzula przeciw unikaniu opodatkowania jest rozwiązaniem, dzięki któremu organy podatkowe będą mogły zakwestionować skutki podatkowe transakcji, jeżeli uznają, że jej głównym celem było osiągnięcie korzyści podatkowej, a nie uzyskanie określonego efektu gospodarczego.

Andrzej Pałys zwraca uwagę, że przepisy o CFC czy dotyczące klauzuli obowiązują już w wielu krajach, więc ich brak w polskim systemie należy ocenić negatywnie. Z drugiej strony, jak podkreśla, opóźnienie może przełożyć się pozytywnie na jakość sytemu podatkowego. Na etapie planowania tych zmian zarówno przedsiębiorcy, jak i eksperci wskazywali na poważne błędy w proponowanych przepisach.

– Należy mieć nadzieję, że dodatkowy czas, jaki ustawodawca uzyska na przygotowanie omawianych – istotnych z punktu widzenia gospodarki – zmian, zostanie dobrze wykorzystany i nowe regulacje zaczną obowiązywać od 2015 r. w najlepszym możliwym kształcie – stwierdza Andrzej Pałys.

Podatki lokalne

Założenia zmian w podatkach, z których dochody czerpią gminy – od nieruchomości, od czynności cywilnoprawnych oraz od spadków i darowizn – zaproponowało Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Mają na celu usunięcie luk, które utrudniają życie podatnikom (np. nieprecyzyjna definicja budowli powoduje liczne spory, czy dany obiekt w ogóle podlega opodatkowaniu).

Doktor Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku, przypomina, że podatek od nieruchomości ma charakter roczny, więc zmiany dotyczące tej daniny nie powinny być wprowadzane w trakcie roku. Zwraca też uwagę, że nie ma jeszcze nawet projektu ustawy. Uchwalenie jej w tym roku wymagałoby więc ogromnego pośpiechu, co nie będzie sprzyjało jakości przepisów.

– Trzeba też pamiętać o tym, że rady gmin już podejmują uchwały w sprawie podatków lokalnych na 2014 r. Nie powinno być tak, że w następstwie zmian przepisów np. w grudniu będą musiały je zmieniać – stwierdza Rafał Dowgier.

Danina od samochodów

Podatników czekają jeszcze zmiany dotyczące opodatkowania firmowych samochodów osobowych. Do dziś nie wiadomo, jakie zasady w zakresie odliczania VAT przy nabyciu aut będą stosowane od 1 stycznia 2014 r. Są trzy warianty. Zgodne z wnioskiem derogacyjnym złożonym przez Polskę do Komisji Europejskiej odliczyć będzie można 50 proc. podatku naliczonego, zgodnie z aktualnym brzmieniem ustawy o VAT – 100 proc. podatku m.in. od aut z kratką czy vanów. 60 proc., ale nie więcej niż 6 tys. zł, będzie można odliczyć, jeśli przedłużone zostaną obecne regulacje.

Nie będzie jednak od Nowego Roku zmian dotyczących zasad ustalania przychodu z nieodpłatnie używanych przez pracowników samochodów służbowych. Minister gospodarki Janusz Piechociński zapowiadał wprowadzenie ryczałtu w wysokości 20 zł lub 40 zł miesięcznie (w zależności od pojemności silnika). Pomysł pojawił się jedynie w pierwotnych założeniach do kolejnej ustawy o deregulacji w gospodarce, ale w ich obecnej wersji nie ma już o tym słowa.

Jak przyznaje Mirosława Zugaj, doradca podatkowy i menedżer w Grant Thornton, brak w ustawie o PIT wyraźnych zasad ustalania przychodu z nieodpłatnie używanych samochodów sprawia podatnikom wiele kłopotów. – W najtrudniejszej sytuacji są pracodawcy jako płatnicy podatku. Wielu z nich eksperymentuje, dobierając różne metody ustalania przychodu, ale nie mają pewności, czy przyjęli dobre rozwiązanie – wyjaśnia ekspert. Dodaje, że organy podatkowe mogą w zasadzie zanegować każde przyjęte rozwiązanie.

Jej zdaniem uregulowanie tej kwestii wprowadziłoby pewność stosowanego prawa. Kolejny rok bez wyraźnych wskazówek oznacza dalszą niepewność.

30 listopada to zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego ostatni dzień, w którym muszą zostać ogłoszone (opublikowane w Dzienniku Ustaw) zmiany w podatkach dochodowych, jeśli mają obowiązywać od 1 stycznia 2014 r.