Z opublikowanego przez Ministerstwo Finansów projektu rozporządzenia z 17 sierpnia w sprawie sposobu przesyłania deklaracji i podań oraz rodzajów podpisu elektronicznego, którymi powinny być opatrzone, wynika, że osoby fizyczne będą mogły składać deklaracje VAT (VAT-7, VAT-7K, VAT-7D) oraz PCC-3 przez internet bez e-podpisu z kwalifikowanym certyfikatem. Deklaracje VAT-7 to jedne z najpopularniejszych formularzy składanych przez podatników VAT. Z kolei PCC-3 to deklaracja na podatek od czynności cywilnoprawnych, którą trzeba złożyć np. po zakupie samochodu lub po wpisaniu banku do hipoteki domu, na który podatnik zaciągnął kredyt.

Uproszczenie procedur to niewątpliwie nowość. Dotychczas takie wymogi były stosowane jedynie do zeznań rocznych PIT. Osoby rozliczające się z podatku dochodowego nie musiały mieć e-podpisu z kwalifikowanym certyfikatem, żeby przesłać e-zeznanie. Akcja rozliczeń PIT przez internet co roku przynosi wymierne rezultaty. W zeszłym roku skorzystało z nich około miliona podatników, a w tym roku już ponad 2 mln.

Resort finansów idzie więc za ciosem i proponuje obniżenie wymogów dla osób prowadzących działalność i rozliczających się z VAT. Argumentuje, że po sukcesie z e-PIT „zasadne jest dalsze upowszechnienie dostępu do przesyłania deklaracji opatrzonych podpisem elektronicznym nieweryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu”. W praktyce więc, tak jak w przypadku e-PIT, podatnicy w miejscu na podpis w deklaracji będą musieli podać swoje dane osobowe: imię, nazwisko, identyfikator podatkowy (NIP lub PESEL), datę urodzenia oraz kwotę przychodu z zeznania rocznego złożonego dwa lata wcześniej. Wypełniając e-zeznanie VAT, trzeba więc będzie sięgnąć do formularza PIT.

Ernest Frankowski, doradca podatkowy i starszy menedżer w Deloitte, przyznaje, że zmiany proponowane przez Ministerstwo Finansów idą generalnie w dobrym kierunku. Zgodnie z projektem mechanizm składania deklaracji takich jak VAT-7 czy PCC-3 będzie analogiczny do tego, co jest już znane podatnikom w przypadku niektórych deklaracji PIT (czyli weryfikacja bez podpisu , ale za to w oparciu o pięć cech osobowych).

– Niestety, jak to tradycyjnie bywa, jest to ułatwienie nie do końca wkomponowane w szerszy krajobraz rozliczeń elektronicznych z różnymi instytucjami państwa – uważa Frankowski. Okazuje się bowiem, że osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą i tak muszą mieć e-podpis na potrzeby kontaktów z ZUS.

– A zatem, aby nie komplikować sobie samego procesu rozliczeń, rozsądne wydaje się wręcz pozostanie przy rozliczaniu podatków z użyciem e-podpisu, skoro na potrzeby komunikacji z ZUS jest on wciąż potrzebny – stwierdza nasz rozmówca.

Podatnik, który ma e-podpis i musi się kontaktować z ZUS albo chce skorzystać z platformy ePUAP, nie będzie więc zainteresowany nowym rozwiązaniem.

Ernest Frankowski zwraca uwagę na pewne wyjście z tej sytuacji. Przedsiębiorca zatrudniający mniej niż 5 osób może zrezygnować z rozliczeń z ZUS z użyciem e-podpisu na rzecz rozliczenia papierowego.

– Jest to jakiś sposób na uniknięcie korzystania z e-podpisu przez małego przedsiębiorcę, ale na pewno nie jest to sposób na elektronizację rozliczeń publiczno -prawnych – przyznaje ekspert.

Osoby prawne, które będą chciały wysłać e-deklaracje VAT i inne, muszą mieć e-podpis z kwalifikowanym certyfikatem.

Nowe rozwiązania mają zacząć obowiązywać 1 października tego roku.

Aby wysłać e-deklarację VAT, podatnik będzie musiał podać:
● imię
● nazwisko
● identyfikator podatkowy (NIP lub PESEL)
● datę urodzenia
● kwotę przychodów z zeznania rocznego sprzed dwóch lat
Wypełniając e-zeznanie VAT, trzeba będzie sięgnąć do formularza PIT