Od połowy czerwca działa platforma ePUAP, która umożliwia obywatelom kontaktowanie się m.in. z urzędami skarbowymi oraz urzędami gminy w sprawach podatkowych. Podatnicy mogą rozliczyć podatki dochodowe, VAT, złożyć wniosek o wydanie interpretacji indywidualnej, a także wysłać informację lub deklarację na podatek od nieruchomości. Zakres usług jest dość szeroki. Problem w tym, że to tylko teoria.

Jak przyznaje Ernest Frankowski, doradca podatkowy i menedżer w Deloitte, ePUAP przybrał w pełni operacyjną postać. Niestety jak zwykle zaniedbano działania mające doprowadzić organy administracji rządowej i samorządowej do rejestrowania się na portalu i oferowania tam usług (tj. oferowania możliwości realizacji różnych urzędowych spraw).

– Usługi dostępne na platformie ePUAP są nieliczne i oferowane przez niewielką liczbę urzędów. Wina leży we wspomnianym braku zachęt dla urzędów terenowych do korzystania z platformy – przyznaje Ernest Frankowski.

Wiele urzędów, jak dodaje ekspert, przez lata oczekiwania na ePUAP (miał działać w 2008 roku) wypracowało własne narzędzia do zdalnych kontaktów z obywatelami.

– Ponadto w trakcie realizacji projektu kiepsko funkcjonowała także współpraca między MSWiA oraz innymi urzędami w zakresie wzorów dokumentów do umieszczenia na platformie ePUAP – stwierdza nasz rozmówca.

Efektem tych zaniedbań jest więc mała praktyczność całej platformy (brak dostępnych usług).

Wyjaśnijmy, że pozytywnym przykładem są izby skarbowe wydające interpretacje indywidualne. Aby jednak to zrobić, podatnik musi mieć e-podpis z kwalifikowanym certyfikatem lub tzw. zaufany profil, który zastępuje e-podpis.