Takie zmiany przewiduje konsultowany właśnie projekt nowelizacji ustaw o CIT, PIT i o zryczałtowanym podatku od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne.

Resort finansów przygotował go z myślą o walce z optymalizacjami i uszczelnieniu systemu poboru podatku dochodowego (liczy na dodatkowe 27,5 mld zł w najbliższej dekadzie). Eksperci wskazują jednak, że skutki odczuje wiele uczciwych firm. W tym te, które za darmo przekażą rzecz lub prawo majątkowe albo wyświadczą nieodpłatną usługę.

„W obrocie gospodarczym przypadki nieodpłatnego przekazania rzeczy (praw) z ekonomicznego punktu widzenia zasadniczo nie powinny mieć miejsca” – uzasadnia zmianę Ministerstwo Finansów.

Dlatego chce, aby z obecnego art. 14 ustawy o CIT wykreślić jedno słowo: „odpłatnie”. Wskutek tego przychód osiągnie nie tylko obdarowany, lecz także darczyńca.

Paweł Turek, partner i doradca podatkowy w BTTP, tłumaczy skutki tej zmiany na przykładzie. Spółka A daruje spółce B np. lokal o wartości rynkowej 1 mln zł. W świetle obecnych przepisów obdarowana firma zapłaci CIT w wysokości 190 tys. zł. Nowelizacja oznacza, że łączne obciążenie podatkowe przy takiej transakcji dojdzie do 380 tys. zł – wskazuje Paweł Turek.

– Fiskus będzie mógł go oszacować według wartości rynkowej przekazanego majątku lub wyświadczonej usługi – wyjaśnia Artur Kordel, doradca podatkowy, starszy konsultant w Crido Taxand.

Przeciw optymalizacjom

Zdaniem MF darowizny rzeczy lub praw sprzyjają optymalizacjom. W szczególności – według resortu – nie powinno się traktować jako darowizny przypadku, gdy podatnik będący jedynym wspólnikiem danej spółki przekazuje jej za darmo składnik majątku.

Wtedy wszelkie korzyści ekonomiczne będzie czerpać ten sam podmiot (jedyny wspólnik), ale za to uniknie on podatku od wniesienia majątku w zamian za udziały. A przecież obie transakcje mają identyczne skutki – wskazuje resort finansów.

– Takie przykłady można mnożyć, ale nie zmieni to tego, że MF, walcząc z niewątpliwą patologią, wylewa dziecko z kąpielą – komentuje Łukasz Blak, doradca podatkowy w Certus LTA.

Ekspert przyznaje, że dziś optymalizacją może być darmowe przekazanie majątku spółce zagranicznej, która potem wykorzystuje taki „prezent” do generowania nieopodatkowanych lub preferencyjnie opodatkowanych przychodów. Równolegle taki podmiot zagraniczny może tworzyć koszty podatkowe (np. należności licencyjne w naszym kraju).

Łukasz Blak podaje też przykład darowizny dokonanej na rzecz spółki ze stratą. W ten sposób spółka może rozpoznać przychód w wartości rynkowej darowanej rzeczy, ale równolegle może go potrącić ze swoją stratą. Dzięki temu natomiast podwyższana jest wartość środka trwałego – tłumaczy ekspert.

Ze skutkiem dla pozostałych

Mimo tych przykładów Łukasz Blak krytycznie ocenia pomysł, aby w imię walki z optymalizacją karać uczciwych przedsiębiorców podwójnym podatkiem za jakąkolwiek nieodpłatną czynność.

Wystarczy przejrzeć interpretacje indywidualne, by przekonać się, w kogo uderzy nowelizacja. Przykładowo, podatek będzie musiał zapłacić w 2018 r. przedsiębiorca, który nieodpłatnie przekaże leki spółce prowadzącej działalność medyczną. Dziś przychód ma tylko obdarowana firma, zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT (interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 27 października 2016 r., nr IPPB6/4510-435/16-5/AZ).

Daninę zapłaci również spółka, która podaruje gminie budynek (środek trwały) wzniesiony na samorządowym gruncie. Obecnie podatek rozlicza jedynie obdarowany (interpretacja dyrektora IS w Warszawie z 21 kwietnia 2009 r., nr IPPB3/423-77/09-2/GJ).

Podatek pojawi się także w wielu innych codziennych sytuacjach, na przykład gdy pracodawca nieodpłatnie przekaże rzeczy zatrudnionym. Za kilka miesięcy będzie musiał z tego tytułu zapłacić CIT.

Artur Kordel dodaje, że podatek zapłaci też spółka, która wykona świadczenie na rzecz innego podmiotu, ale zrezygnuje z wynagrodzenia. Jako usługodawca będzie miała przychód. – Fiskus ustali go według rynkowej stawki, którą firma pobiera za swoje świadczenie – dodaje.

– Zmiana, którą szykuje MF, może bardzo źle odbić się na zwykłych przedsiębiorcach – podkreśla Paweł Turek. Obawia się, że fiskus, powołując się na znowelizowany art. 14 ustawy o CIT, powróci do kuriozalnych koncepcji opodatkowania nieodpłatnego umorzenia udziałów czy przekazania majątku po likwidacji spółki kapitałowej. – Gdzie w takiej sytuacji jest przysporzenie majątkowe? – pyta ekspert BTTP.

Rodzinna optymalizacja

Przykra niespodzianka czeka też przedsiębiorców, którzy otrzymają majątek w darowiźnie, ale dzięki zwolnieniu nie zapłacą podatku od spadków i darowizn (głównie dotyczy to najbliższej rodziny). Obecnie mogą wprowadzić otrzymany majątek do ewidencji środków trwałych i go amortyzować, a odpisy amortyzacyjne zaliczać do kosztów uzyskania przychodu, zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 45a ustawy o PIT (potwierdza to m.in. interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z 24 lutego 2016 r., nr ILPB1/4511-1-1552/15-3/AA).

Eksperci zgadzają się z MF, że bywa to nadużywane. – Osiągana w ten sposób korzyść dotyczy np. całkowicie zamortyzowanych środków trwałych albo nigdy niezamortyzowanych praw majątkowych – przyznaje Paweł Turek.

W takim przypadku fiskus nie może sięgnąć po klauzulę przeciw unikaniu opodatkowania, bo skala korzyści uzyskanych w ten sposób nie przekracza zazwyczaj 100 tys. zł. – Być może zatem zmiana przepisów była konieczna – zastanawia się Paweł Turek.

Koszty nie dla PGK

Wszyscy eksperci potwierdzają słuszność decyzji MF, aby wycofać preferencję przewidzianą dziś dla podatkowych grup kapitałowych. Tylko one (żaden inny podatnik) mają prawo zaliczać do kosztów podatkowych darowizny, których dokonują należące do niej spółki (art. 16 ust. 1 pkt 14 ustawy o CIT).

W założeniu miało to zapewnić neutralność rozliczeń w PGK. W praktyce jednak wiele grup kapitałowych wykorzystywało obecne zasady do nieuczciwej optymalizacji – uzasadnia zmianę resort finansów. Wyjaśnia, że dziś wystarczy utworzyć PGK, wykonać jedną konkretną czynność restrukturyzacyjną (np. darować nieruchomość), a następnie rozwiązać grupę przed upływem trzech lat. Fiskus nie może takiej darowizny kwestionować.

Teraz takie darowizny w ramach PGK nie będą kosztem uzyskania przychodu.