Po przejęciu jednej firmy przez inną nie trzeba występować o nową wykładnię. Można korzystać z tej, którą otrzymał podmiot przejmowany – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.
Reklama
Chodziło o spółkę z o.o., która zamierzała przejąć akcyjną. Obie działały w branży medialnej, dostarczając usługi telewizji cyfrowej. Przed połączeniem spółka akcyjna (przejmowana) otrzymała liczne interpretacje podatkowe, dotyczące m.in.: opodatkowania podatkiem u źródła należności wypłacanych kontrahentom będącym rezydentami innych krajów, opodatkowania VAT usług telewizyjnych świadczonych na rzecz klientów, opodatkowania wierzytelności.

Reklama
Wątpliwości dotyczyły tego, czy po przejęciu spółki akcyjnej interpretacje te będą dawać ochronę na przyszłość nowej (połączonej już) firmie.
Spółka z o.o., która szykowała się do przejęcia, uważała, że po połączeniu nie trzeba będzie występować o nowe interpretacje w zakresie zdarzeń, które będą odpowiadały tym przedstawionym w interpretacjach. Podkreślała, że spółka przejmowana zastosowała się już do wykładni ministra, a ona sama, jeszcze przed połączeniem, przekształci się – również w spółkę akcyjną.
Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie uznał jednak, że wydane dla poprzednika interpretacje chronią następcę prawnego wyłącznie wstecz. A więc wyłącznie w zakresie działań wnioskodawcy (spółki akcyjnej) przed połączeniem. Stwierdził, że nie dają one ochrony na przyszłość.
Stanowisko fiskusa potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Orzekł, że nie może być mowy o sukcesji praw wynikających z interpretacji wydanych dla spółki przejmowanej.
Nie zgodził się z tym jednak Naczelny Sąd Administracyjny. Sędzia Antoni Hanusz wyjaśnił, że zastosowanie się do interpretacji wydanej poprzednikowi daje następcy, powstałemu z połączenia obu firm, ochronę prawną. Warunek jest jednak taki, żeby stan faktyczny opisany we wniosku o interpretację nie uległ zmianie.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 22 listopada 2016 r., sygn. akt II FSK 2903/14