Ustawodawca zachęca firmy do podnoszenia konkurencyjności poprzez wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań. Z kolei fiskus i sądy zaostrzają kryteria korzystania ze zwolnienia.
Reklama
Podniesienie konkurencyjności polskiej gospodarki powinno być jednym z priorytetowych celów ustawodawcy. Można to osiągnąć m.in. poprzez stworzenie rozwiązań zachęcających podatników do dokonywania inwestycji w nowe technologie. I polski ustawodawca takie rozwiązania wprowadził. Przykładem jest przewidziana w art. 18b ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych ulga podatkowa na zakup nowych technologii. Problem w tym, że praktyka stosowania tej ulgi powoduje, że skorzystanie z niej jest niezwykle utrudnione i obarczone dużym ryzykiem.
Zasady stosowania

Reklama
Zgodnie z przepisami regulującymi zasady wspomnianej ulgi podatnik może odliczyć od podstawy opodatkowania 50 proc. kosztów nabycia nowych technologii. Ustawa nie ogranicza kwotowego pułapu tego typu wydatków. Co istotne, skorzystanie z ulgi nie pozbawia możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu wydatków poniesionych na nabycie nowych technologii. Jak widać, korzyść może być podwójna.
Kategoria nowych technologii została zawężona wyłącznie do wiedzy technologicznej zmaterializowanej w postaci wartości niematerialnych i prawnych, czyli praw majątkowych nadających się do gospodarczego wykorzystania. W praktyce oznacza to, że z katalogu nowych technologii należy wyłączyć składniki majątku stanowiące środki trwałe, bez względu na stopień ich innowacyjności. Ulga na nowe technologie nie obejmuje więc wydatków na nabycie urządzeń, które umożliwiają wykorzystanie wiedzy nabytej np. w drodze licencji.
Wartość niematerialna i prawna nie musi bezpośrednio prowadzić do wytwarzania nowych lub udoskonalania istniejących wyrobów lub usług. Za wystarczające należy uznać, aby w sposób pośredni, np. jako system do zarządzania przedsiębiorstwem, prowadziła do tego efektu. Przez nabycie nowej technologii rozumie się nabycie praw do wiedzy technologicznej w drodze umowy o ich przeniesienie, oraz korzystanie z tych praw, z wyjątkiem nabycia w drodze wkładu niepieniężnego. Do umów przenoszących własność można zaliczyć np. umowę sprzedaży, cesji i zamiany. Do umów o korzystanie można zaliczyć np. umowę leasingu.
Uwaga na leasing...
Jednak jak pokazuje praktyka podatkowa, korzystanie z wartości niematerialnych i prawnych na podstawie leasingu jest bardzo ryzykowne i może pozbawić podatnika prawa do skorzystania z ulgi. Zgodnie z przepisami regulującymi zasady ulgi na nowe technologie podstawą ustalenia wielkości odliczenia jest kwota wydatków poniesionych przez podatnika na nabycie nowej technologii, uwzględnionych w wartości początkowej w części, w jakiej została zapłacona podmiotowi uprawnionemu w roku podatkowym, w którym nową technologię wprowadzono do ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych lub w roku następującym po tym roku, oraz w której nie została zwrócona podatnikowi w jakiejkolwiek formie. Należy zwrócić uwagę, że wartość początkowa musi wynikać z ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych prowadzonej dla celów podatkowych, a nie jakiejkolwiek innej ewidencji. Wprowadzenie wartości niematerialnej i prawnej wyłącznie do ewidencji rachunkowej nie daje podstaw do skorzystania z ulgi. W konsekwencji technologia używana przez podatnika na podstawie np. umowy leasingu operacyjnego – z uwagi na wprowadzenie przedmiotu leasingu do podatkowej ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych leasingodawcy (to leasingodawca, a nie leasingobiorca dokonuje odpisów amortyzacyjnych) – nie korzysta z omawianej preferencji podatkowej.
Takie wąskie rozumienie pojęcia ewidencji środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych na cele stosowania ulgi na nowe technologie potwierdził m.in. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 14 kwietnia 2015 r. (sygn. akt II FSK 1117/14). Sąd podkreślił, że czym innym jest ewidencja środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych prowadzona dla celów podatkowych, a czym innym ujęcie przedmiotu leasingu w księgach rachunkowych.
Wartość początkowa musi bezpośrednio wynikać z ewidencji podatkowej podatnika, natomiast nie może wynikać jedynie z zapisów zawartych w księgach rachunkowych.
...i na przedpłaty
Do kwoty wydatków poniesionych na nabycie nowych technologii zalicza się również dokonane przez podatnika przedpłaty (zadatki) w roku poprzedzającym rok, w którym wprowadził nową technologię do ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych. Praktyczny problem dotyczy prawidłowego rozumienia pojęcia przedpłat (zadatków).
Pojęcia „przedpłata” i „zadatek” nie są zdefiniowane ani w ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych, ani w ordynacji podatkowej. Zgodnie ze stanowiskiem prezentowanym przez podatników pojęcia te należy interpretować maksymalnie szeroko, przyjmując, że obejmują one wszelkie wydatki poniesione na zakup wartości niematerialnych i prawnych, także przed rokiem, w którym wartość niematerialna i prawna została ujęta w ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych. Wydaje się, że na korzyść takiej wykładni przemawiają względy celowościowe, gdyż przepisy mają stanowić zachętę do inwestowania w nowe technologie.
Do takich wniosków może prowadzić również uzasadnienie projektu ustawy wprowadzającej przepisy warunkujące skorzystanie z ulgi technologicznej (w pierwotnym kształcie). Według niego celem wprowadzenia przedmiotowych przepisów było „zwiększenie zainteresowania działalnością innowacyjną podmiotów z sektora prywatnego wyrażone wzrostem nakładów na działalność badawczo-rozwojową. Wprowadzenie zmian do treści przepisów o CIT i PIT ma na celu zmniejszenie istniejących barier i stworzenie zachęty podatkowej dla nowych inwestycji”. Intencją ustawodawcy było więc takie rozumienie pojęć „przedpłata” i „zadatek”, które nie będą nadmiernie ograniczać możliwości skorzystania z ulgi z tytułu nabycia nowych technologii.
Niestety z taką wykładnią przepisów nie zgadzają się zarówno organy podatkowe, jak i sądy administracyjne. Do skorzystania z ulgi podatkowej wymagają, aby przedpłata obejmowała część (a nie całość) ceny towaru wpłaconą w celu uzyskania gwarancji jego zakupu w określonym terminie.
Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 czerwca 2015 r. (sygn. akt II FSK 1440/13) nie ma na gruncie wykładni językowej dostatecznie uzasadnionych podstaw, aby przyjąć tożsamość przedpłaty (zadatku) z zapłatą całości należności wynikającej z umowy. Biorąc pod uwagę wskazówki płynące z przedmiotowego wyroku, należy unikać zapłaty całej ceny za nabycie technologii w roku poprzedzającym wprowadzenie ich do ewidencji.
Z kolei zadatek to suma pieniędzy wręczana przy zawarciu umowy w celu zapewnienia jej wykonania. Zadatek stanowi surogat odszkodowania na wypadek, gdy umowa zawarta między stronami nie zostanie wykonana (art. 394 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny; t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.). Rola zadatku polega na wzmocnienia stanowiska strony, która dąży do wykonania umowy.
W sytuacji gdy podatnik na podstawie zawartej umowy na zakup wartości niematerialnej i prawnej dokona zapłaty części lub całości należności wynikającej z tej umowy (a nie przedpłaty czy też zadatku) w roku poprzedzającym rok, w którym podatnik wprowadził nową technologię do ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych, wartość ta nie będzie mogła być uwzględniona w przysługującym odliczeniu.
Co na to NSA
(...) czym innym jest ewidencja środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych prowadzona dla celów podatkowych, o której mowa w art. 18b ust. 4 ustawy o CIT, a czym innym ujęcie przedmiotu leasingu w księgach rachunkowych. Wprawdzie podatnicy mają, zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy o CIT obowiązek prowadzenia ewidencji rachunkowej, zgodnie z odrębnymi przepisami, w sposób zapewniający określenie wysokości dochodu (straty), podstawy opodatkowania i wysokości należnego podatku za rok podatkowy, a prowadzone na podstawie ustawy o rachunkowości księgi rachunkowe są zarazem księgami podatkowymi w rozumieniu art. 193 par. 1 ordynacji podatkowej, to jednak według jednolitych, utrwalonych poglądów orzecznictwa, o uznaniu danego przysporzenia czy wydatku za przychód, dochód czy koszt podatkowy, a także o powstaniu obowiązku podatkowego, wysokości podatku, zwolnieniach podatkowych decydują wyłącznie przepisy prawa podatkowego.
Wyrok NSA z 14 kwietnia 2015 r., sygn. akt II FSK 1117/14
Definicja
Nowe technologie – to wiedza technologiczna w postaci wartości niematerialnych i prawnych (w szczególności wyniki badań i prac rozwojowych), która umożliwia wytwarzanie nowych lub udoskonalanie wyrobów lub usług i która nie jest stosowana na świecie przez okres dłuższy niż ostatnich 5 lat, co potwierdza opinia niezależnej od podatnika jednostki naukowej.
PODSUMOWANIE
Ulga na nowe technologie daje szansę na osiągnięcie istotnych korzyści podatkowych. Niestety praktyka podatkowa pokazuje, że ten zysk jest obarczony dużym ryzykiem zakwestionowania prawidłowości rozliczenia. Wydaje się, że wykładnia dokonywana przez organy podatkowe i sądy administracyjne stoi w sprzeczności z celem wprowadzenia przedmiotowej ulgi jako zachęty do dokonywania inwestycji w nowe technologie.
Podstawa prawna
Ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 851 ze zm.).