Przeciągające się procedury spadkowe ograniczające dostęp najbliższych do zgromadzonych przez spadkodawcę pieniędzy zmuszają do poszukiwania rozwiązań, które pozwalają taki problem ominąć. Dlatego polisy na życie (nierzadko także z funduszem inwestycyjnym) są produktem coraz częściej wykorzystywanym w procesie transferu międzypokoleniowego.
Sprawiają, że można nie tylko zabezpieczyć przyszłość najbliższych (także niespokrewnionych), lecz także osiągnąć korzyści podatkowe – tak na gruncie PIT, jak i podatku od spadków. Inną ich zaletą jest to, że – inaczej niż w przypadku darowizn – kwoty z polis ubezpieczeniowych wypłacone beneficjentom nie są brane pod uwagę przy rozliczaniu zachowku po zmarłym. W sytuacji więc gdy jest troje spadkobierców, z których jeden został pominięty przy dziedziczeniu, drugi za życia spadkodawcy otrzymał darowiznę, a trzeci (po śmierci spadkodawcy) – środki pieniężne z polisy, pierwszy będzie się mógł zwrócić wyłącznie do drugiego o pokrycie lub uzupełnienie zachowku. A to ważny element w planowaniu sukcesji.
Rosnącą popularnością cieszą się w tej chwili polisy proponowane przez podmioty zagraniczne (w szczególności luksemburskie towarzystwa ubezpieczeniowe). Są one znacznie bardziej elastyczne, jeżeli chodzi np. o możliwość opłacania składek nie tylko pieniędzmi, lecz także innymi składnikami majątku.