Branża motoryzacyjna zabiega, by przedsiębiorcy mogli odliczać cały VAT od zakupu auta, a także od zakupu paliwa i wydatków na eksploatację. Mniej korzystna jest propozycja Ministerstwa Finansów, które chce, by od przyszłego roku można było odliczać 50 proc. VAT (nie więcej niż 8 tys. zł) przy zakupie samochodu oraz tyle samo od kosztów paliwa i eksploatacji.

Kompromisową propozycję ma Instytut Badania Rynku Motoryzacyjnego Samar, według którego najkorzystniejszym rozwiązaniem zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla budżetu będzie wprowadzenie pełnego odliczenia VAT przy zakupie samochodów na firmę i przy wydatkach na eksploatację, bez prawa jednak do odliczenia VAT od paliwa.

Eksperci Samaru wyliczyli, że na ich propozycji budżet państwa zyska najwięcej w porównaniu z tym, co proponuje na lata 2014–1018 resort finansów – bo prawie 1,1 mld zł.

Mniej, bo tylko około 200 mln zł, zyskałby na ich propozycji w stosunku do obecnego systemu, czyli możliwości odliczenia 60 proc. kwoty VAT (nie więcej niż 6 tys. zł) przy zakupie auta, pełnego odliczenia VAT od wydatków związanych z użytkowaniem samochodów i braku prawa do odliczenia podatku od paliwa.

Najwięcej straci natomiast budżet państwa na nowych propozycjach Ministerstwa Finansów. Różnica między propozycją ministra finansów a obecnymi przepisami pozbawi go, zdaniem Samaru, 853 mln zł.

Szacunki uwzględniają efekty gospodarcze (a więc i potencjalne wpływy podatkowe) różnych rozwiązań dotyczących prawa do odliczania VAT.