Prawie tysiąc urzędników naruszyło dyscyplinę finansową. Większość nie poniosła kary

autor: Łukasz Zalewski17.04.2012, 08:39; Aktualizacja: 17.04.2012, 08:44

Kierownicy jednostek, którzy naruszyli dyscyplinę finansów w zeszłym roku, w większości przypadków nie ponieśli kary. W tym roku, dzięki nowelizacji ustawy, takich sytuacji ma być mniej.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • gość(2012-04-18 10:55) Zgłoś naruszenie 00

    W moim urzędzie za naruszenie dyscypliny sie awansuje.

    Odpowiedz
  • Bolek(2012-04-22 12:17) Zgłoś naruszenie 00

    Te prawo jest tak sztuczne jak nasz prezydent.

    Odpowiedz
  • polakus(2012-04-23 20:23) Zgłoś naruszenie 00

    Podatnik albo przedsiebiorca jak sie pomyli karany jest natychmiast i bezwzglednie natomiast urzednik zawsze lize drugiemu du..e.

    Odpowiedz
  • nic nowego(2012-04-23 21:26) Zgłoś naruszenie 00

    Łapa łapę myje .

    Odpowiedz
  • Jaromir(2012-04-24 16:36) Zgłoś naruszenie 00

    A ja powyższe uzupełnię o:
    Oto opinie o urzędasach w Polsce:
    Ryszard/1945 Olsztyn (2012-04-09 12:40)
    „W związku z pracą, jaką wykonywałem, obecnie jestem już na emeryturze po prawie 50 latach pracy, miałem możliwość patrzeć jak pracuję urzędnicy w ratuszu, starostwo, urząd wojewódzki pracy, urząd marszałkowski, stwierdzam jednoznacznie tam jest całe zło naszego kraju wynikające z braku kompetencji i kwalifikacji urzędników jasne że jak przeczytają ci co tam pracują to ich zaleje krew że ktoś śmie tam pisać no ale wiem co pisze i niestety z tych 100 tyś. obecnie zatrudnionych śmiało można zwolnić ok40% i wtedy pozostali zaczęli by naprawdę pracować a nie grać i spać oraz plotkować, zrozumcie urzędasy wy nasz kraj ciągniecie do ruiny gospodarczej i wtedy będziecie wszyscy bezrobotni. ps zatrudniał się moja córka do urzędu po studiach może by i pracowała, bo jest dobra ale po kilku miesiącach zwolniła się sama bo powiedziała że nie będzie pracowała na durnowatych naczelników, którzy całą robotę zwalają na młodych a sami w czasie swoich godzin pracy tylko tam przebywają a częściej wybywają gdzieś w miasto.”

    fryderyk (2012-04-09 17:17)
    „pracowałem w budżetówce jako ... dozorca. i pamiętajmy że nawet sprzątaczki mają zatrudnienie jako pracownice budżetówki. dostawałem co prawda tak jak sprzątaczki 1500zł cały etat, ale dodatkowo była trzynastka, wczasy pod gruszą i dodatki świąteczne. czyli generalnie poza 12 miesiacami dostawałem trzynastke 1500zł + wczasy pdo gruszą ok.900zł :) ale tylko nieroby siedza za 1500zł w budżetówce więc podziękowałem. III LO Gdynia pozdrawiam”

    „Taki element będzie kurczowo trzymał się koryta do śmierci. Wiadomo, że w kraju mamy o co najmniej 80% za dużo tych pasożytów. Są głównie po to, aby utrudniać życie i komplikować proste sprawy i uczyć motłoch szacunku dla urzędu”

    „Jestem tuż przed emeryturą, pracowałam w budżetówce 10 lat. Wiekszego nieróbstwa niż spędzone lata w sanepidzie w okresach sprawozdawczości od listopada do marca nie widziałam na oczy.tak dziaje sie we wszystkich urzędach - to jest przerażajace.”

    A ja od siebie, z własnego doświadczenia dodam:
    Urzędasy za mało zarabiają?
    Może zaczniemy od tego, CO ROBIĄ? ILE MAJĄ PRACY? Idźcie do prywatnej firmy, to zobaczycie jak się pracuje, a nie jak się jest zatrudnionym w budżetówce.
    Zatrudnienie w administracji: 2000- 315.336, 2005 – 367.733, 2009 – 428.341, 2010 – 440.545,
    - w tym adm. państwowa: 2000 – 135.865, 2005 – 164.642, 2009 – 182.703, 2010 – 183.869
    Średnie wynagrodzenie: 2000 – 2.499, 2005 – 3.008, 2009 – 3.884, 2010 – 4.015
    - w tym adm. państwowa: 2000 – 2.887, 2005 – 3.462, 2009 – 4.440, 2010 – 4.596
    Liczby mówią same za siebie. Może jakiś urzędas wykształciuch je zakwestionuje?

    Teraz podam przykład "osiągnięć" tylko jednego z urzędasów:
    Ponad 10 lat temu pewien urzędas starostwa (kierownik wydziału - osoba z wyższym wykształceniem i w wieku ponad 55 lat, a więc wydawałoby się ODPOWIEDZIALNA i kompetentna) na łamach lokalnej prasy poinformował, że starostwo rozwiąże firmę, w której pracowałem. W odpowiedzi owa firma poinformowała czytelników, iż starostwo może rozwiązać tylko taką firmę lub przyczynić się do jej rozwiązania, dla której jest organem założycielskim lub nad którą z mocy prawa pełni nadzór pilnując, aby owa firma w swojej działalności przestrzegała przepisów prawa. Tej firmy NIE DOTYCZYŁY obydwa przypadki, a więc ten urzędas mógł, co najwyżej rozwiązać starostwo, jeśli by się ono jemu dało rozwiązać. Ten przykład świadczy nie tylko o niekompetencji i GŁUPOCIE urzędasa, ale także o mentalności kasty urzędasów – myślą, że będąc urzędasami wszystko mogą, a okazało się, że NIE MOGĄ! I do dzisiaj ta firma istnieje, a ten „mądry” urzędas odszedł na niezasłużoną emeryturę.

    Gminy walczą o pieniądze dla … URZĘDASÓW!
    Parę ładnych lat temu m.in. w gops-ach w uzgodnieniu z urzędami pracy poszukiwałem pracowników. W pokoju było 4 urzędniczki gops, gdy przyszła kobieta z prośbą o jakiś zasiłek. I co usłyszała? "W tym roku mamy BARDZO MAŁO pieniędzy na pomoc dla biednych. Wystarczy zaledwie po 20 zł na miesiąc na rodzinę." I co gmina zrobiła? NIC! Zamiast zwolnić 3 z 4 pracownic i zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć dla rzeczywiście potrzebujących, to ograniczyła... pomoc, a więc te pracownice nie miały, co robić, ale pieniądze BRAŁY! Oto urzędasowa "POMOC DLA POTRZEBUJĄCYCH"!
    Nie raz słyszałem i czytałem wypowiedzi urzędasów, że oni też płacą podatki. Ale są tak „mądrzy”, iż nawet nie zauważają, że te ich podatki POCHODZĄ Z PODATKÓW RESZTY SPOŁECZEŃSTWA. Ich CAŁE płace BRUTTO wraz z kosztami ich pracodawcy W CAŁOŚCI POCHODZĄ Z PODATKÓW. Wobec tego, jakie oni płacą podatki? Po prostu malutka część pieniędzy PODATNIKÓW wraca wąziutkim strumyczkiem do źródła – do WSPÓLNEGO KOTŁA, który jest napełniany WYŁĄCZNIE przez wszystkich produkujących, świadczących jakieś usługi i handlujących, POZA urzędami! Teraz urzędasy zrozumieli w jaki sposób „płacą” podatki?

    Zaraz po usłyszeniu poniższej informacji zapisałem ją sobie, aby mieć na takie właśnie okazje.
    Wiadomość z rozmowy z godz. 7:50 dnia 24 listopada 2011 r. z progr. 1 Polskiego Radia. Polka zamieszkała w Grecji od 24 lat powiedziała, że greckie urzędasy jak na razie są nie do przebicia - otrzymują wynagrodzenie nawet jak nie przychodzą do pracy, a za punktualne przybycie dostają PREMIĘ! No, bo przecież robią łaskę jak przyjdą punktualnie. Mogliby nie przyjść i co wtedy? Oni są przecież tacy „obowiązkowi i odpowiedzialni”. I co im się dziwić, niech cały euroland płaci, jak chce ich utrzymać w tej strefie. Łaski nie robi. Polacy, módlmy się, aby teraz nasze urzędasy nie zażądały takich samych praw jak greccy. Wtedy to dogonimy Grecję, a nawet ją prześcigniemy w wyścigu do bankructwa!

    Przy okazji o urzędasach samorządowych i ich, pożal się Boże, szefach na przykładzie mojego miasta:
    Miasto Maywood w Kalifornii liczy 30.000 mieszkańców, a urząd miejski ZATRUDNIAŁ 42 urzędników. ZWOLNIŁ WSZYSTKICH, ponieważ było ZA DROGO! Na 1 urzędnika przypadało tam ponad 714 mieszkańców. Dla porównania moja gmina i miasto liczy prawie 23.000 mieszkańców, natomiast urzędników w ratuszu jest 56 (wraz ze strażnikami miejskimi), chociaż myślę, że po przyjęciu niedawno kilku osób liczba ta dobija 60, a powinno ich być PONIŻEJ 30 abyśmy nie splajtowali jak Maywood, a 1 urzędnik obsługuje TYLKO ok. 400 mieszkańców. Porównajmy: 714 mieszkańców na 1 urzędnika - ZA DROGO i to w kraju, którego bogactwo nie jest kwestionowane. W urzędzie naszego miasta 400, a jeszcze urzędnicy uważają, że za dużo pracują i za mało zarabiają, ale miasto NIE PLAJTUJE! I który kraj jest bogatszy? Polska czy USA? Odpowiedź prosta – nas stać na więcej – HULAJ DUSZA!

    Przez ostatnie kilkanaście lat przed emeryturą byłem JEDNOCZEŚNIE: kierownikiem firmy, księgowym, kadrowcem, kasjerem, sprzątaczką, kierownikiem robót w terenie, kierowcą, magazynierem itd. i nie pracowałem TYLKO 8 godz./dobę, ale 10-12 i do tego prawie w każdą sobotę i niedzielę oraz BEZ URLOPÓW przez 15 lat. Firma zatrudniała do 25 pracowników średniorocznie na terenie kilku gmin. A po mnie, od kilku lat, NIKT nie zajął się prowadzeniem tej firmy. I ona tak niby jest i niby jej nie ma – prawnie i formalnie istnieje, a praktycznie nie działa. MŁODZI, pomysłowi, dynamiczni i „najmądrzejsi” na świecie, tam jest dla Was pole do popisu – POKAŻCIE, CO POTRAFICIE! Jakoś przez te kilka lat nie znalazł się taki „dynamiczny” i „pomysłowy”! Gdyby to była JEDNOSTKA BUDŻETOWA (pracowałem w takiej kilka lat) przy takiej ilości pracowników tzw. fizycznych (25), do tego rozproszonych w przeważnie 3-osobowych grupach, byłoby zatrudnionych w biurze, co najmniej 2-3 osoby (kadrowa, księgowa, kasjerka), ze 3 osoby w terenie do prowadzenia i nadzorowania robót wykonywanych przez pracowników fizycznych, no i oczywiście dyrektor z zastępcą i sekretarką (3 osoby), a wiec razem CO NAJMNIEJ 7 osób.

    W owej budżetówce, w której pracowałem kilka lat od 10 lat jest tyle samo urzędasów, a środki finansowe na realizację zadań zmniejszone DO 30%. I co? I NIC! Urzędasów jest tylu, ilu było. Pracy oczywiście o 70% MNIEJ, ale podwyzki, „13” i inne „wygody” MUSZĄ BYĆ! Do tego wynagrodzenia są OCZYWIŚCIE ZA NISKIE! Nic, tylko płakać nad ich losem…

    I na koniec „na pociechę”:
    Rocznik 1990, doświadczenie zawodowe - ŻADNE, ale za to partyjne poparcie (u min. Sławomira Nowaka) - mocne. Działacz PlatfOrmerskiej młodzieżówki Michał Klimczak (21 l.), który przed kampanią wyborczą zasłynął wulgarnymi epitetami pod adresem jednego z klubów piłkarskich, właśnie dostał pierwszą w życiu pracę w gabinecie politycznym Nowaka z wynagrodzeniem w wysokości TYLKO 6.300 zł. BIEDACZYSKO, jak on przeżyje do pierwszego? POMÓŻCIE mu, bo umrze z głodu!

    URZĘDASY RÓBTA TAK DALEJ, to zabraknie tych, którzy na Was pracują!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane