Kto pływa pod banderą Malty, ale na statku zarządzanym przez firmę z Norwegii, ten ma prawo do preferencji, nawet jeśli nie zapłacił podatku. Co innego, gdy statek zacumowany jest u wybrzeży Nigerii – wynika z piątkowych wyroków NSA.
Reklama
Uzasadniając te orzeczenia, sędzia Artur Kot wyjaśnił, że brak zapłaty podatku za granicą nie odbiera prawa do ulgi abolicyjnej tylko wtedy, gdy marynarz osiąga dochody w kraju, z którym Polska ma podpisaną umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania (tak jest w przypadku Norwegii).
– Jeśli takiej umowy między krajami nie ma, a marynarz nie zapłacił podatku za granicą, wówczas ulga abolicyjna mu się nie należy – wyjaśnił sędzia, dodając, że z taką sytuacją mamy do czynienia np. w przypadku Nigerii.
Spory o ulgę abolicyjną nie miną po wejściu w życie zwolnienia z PIT dla marynarzy (w ubiegłym tygodniu nowelizację przyjął Sejm). Nowa ustawa wyraźnie mówi bowiem, że zwolnienie z PIT będzie dotyczyło tylko tych marynarzy, którzy pływają pod banderą Polski, innego państwa UE lub EOG.

Zrównanie obciążeń

Ulga abolicyjna przewidziana została w art. 27 g ustawy o PIT. Jej celem jest zrównanie obciążeń fiskalnych wynikających z dwóch różnych metod: proporcjonalnego odliczenia i wyłączenia z progresją.
Pierwsza metoda polega na tym, że w Polsce zostaje opodatkowany cały dochód osiągnięty przez podatnika (zarówno polski, jak i zagraniczny), a następnie od tak obliczonego podatku jest odejmowana danina zapłacona za granicą.
Problem pojawia się wtedy, gdy zagraniczne państwo nie pobiera podatku od dochodu, bo uznaje go za zwolniony z opodatkowania (tak jest np. w Norwegii). W takiej sytuacji jedyną szansą dla marynarzy na nieopodatkowanie zarobków w Polsce jest ulga abolicyjna (art. 27g ustawy o PIT). Jej celem jest zrównanie obciążeń fiskalnych wynikających z dwóch różnych metod: proporcjonalnego odliczenia i wyłączenia z progresją.
Ta druga metoda jest korzystniejsza. Polega na tym, że dochód marynarza pływającego np. pod zagraniczną banderą nie jest opodatkowany w Polsce, a jedynie wpływa na stopień obciążenia polskich dochodów (ryzyko wejścia w drugi próg podatkowy). Jeśli marynarz w Polsce nic nie zarabia, to w ogóle nie płaci PIT w kraju.

Jest konwencja

W praktyce jest to dużo bardziej skomplikowane, bo marynarze mogą pływać pod różnymi banderami i osiągać dochody na terenie różnych państw. W efekcie powoduje to trudności z ustaleniem, kiedy marynarz może skorzystać z ulgi abolicyjnej. Przykładem są sprawy rozstrzygnięte w miniony piątek przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Pierwszy wyrok (sygn. akt II FSK 2963/17) dotyczył marynarza pływającego na pokładzie tankowca do przewozu wyrobów chemicznych. Statek pływał pod banderą Malty, ale był eksploatowany przez firmę z siedzibą w Norwegii.
Marynarz uważał, że należy mu się ulga abolicyjna, mimo że sam nie zapłacił za granicą podatku, bo Norwegia zwalnia dochody marynarzy.
Fiskus odmówił mu jednak prawa do preferencji. Stwierdził, że brak zapłaty podatku w innym kraju nie odbiera prawa do ulgi abolicyjnej tylko wtedy, gdy Polska ma z tym krajem podpisaną umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania. W tym wypadku uznał, że statek nie jest zarejestrowany w norweskim rejestrze statków i dochody marynarza nie są opodatkowane w tym kraju – stwierdził fiskus.
Nie zgodziły się z tym sądy. Zarówno WSA w Gdańsku, jak i NSA uznały, że bandera obcego kraju nie powoduje, iż polsko-norweska konwencja przeciwko unikaniu podwójnego opodatkowania nie ma zastosowania. Tym samym orzekły, że marynarz może skorzystać z ulgi abolicyjnej niezależnie od tego, czy zapłacił podatek w Norwegii, czy go nie zapłacił.
Uzasadniając korzystny wyrok, sędzia Artur Kot powołał się na inne orzeczenie NSA, które zapadło w sprawie marynarza znajdującego się w identycznej sytuacji. Chodzi o wyrok z 2 lipca 2019 r. (sygn. akt II FSK 2574/17).

Przy braku umowy

Dwa kolejne wyroki NSA (sygn. akt II FSK 2730/17 i II FSK 739/18) dotyczyły marynarza zatrudnionego przez spółkę z Singapuru na statku pływającym pod banderą tego kraju, ale zarządzanym również przez przedsiębiorstwo z faktycznym miejscem zarządu w Norwegii. W tym wypadku jednak marynarz przegrał, bo statek był zakotwiczony na stałe na polu naftowym u wybrzeży Nigerii (nie uprawiał żeglugi międzynarodowej). Polska podpisała wprawdzie z tym krajem umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania, ale konwencja ta nie weszła w życie.
Fiskus uznał, że ulga abolicyjna przysługiwałaby marynarzowi tylko wtedy, gdyby zapłacił podatek w Nigerii.
Nie zgodził się z tym WSA w Gdańsku. Orzekł, że ulga abolicyjna nie jest uzależniona od zapłaty podatku w innym państwie. Słowem, marynarz może z niej skorzystać, mimo że nie zapłacił podatku w Nigerii.
Tego stanowiska nie podzielił Naczelny Sąd Administracyjny. Sędzia Artur Kot wyjaśnił, że brak zapłaty podatku nie odbiera prawa do ulgi tylko wtedy, gdy marynarz osiąga dochody w kraju, z którym Polska ma podpisaną umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania.
Dodał, że mimo braku takiej umowy między Polską a Nigerią marynarz mógłby skorzystać z ulgi, gdyby zapłacił podatek w Afryce.
Sędzia przypomniał, że identycznie NSA orzekł 27 lutego 2019 r. (sygn. akt II FSK 463/17).

orzecznictwo

Wyroki NSA z 9 sierpnia 2019 r., sygn. akt II FSK 2963/17 oraz II FSK 2730/17 i II FSK 739/18.