- Skoro bezdzietni nie otrzymują wsparcia z 500+, choć płacą podatki, mamy do czynienia z odwróconym bykowym - mówi dr Piotr Maszczyk, ekonomista, SGH

Kolejne grupy beneficjentów otrzymują zniżki i świadczenia. Czy nasz system gospodarczy jest sprawiedliwy?

Problem z odpowiedzią na tak postawione pytanie polega na tym, że nie ma jednej definicji tego pojęcia. Na przykład, ulgi podatkowe zawsze będą trudne do pogodzenia z jednym ze sposobów rozumienia sprawiedliwości. Przyznanie ulgi oznacza, że traktujemy jej beneficjantów inaczej, iż pozostałych podatników. Dostają oni ulgę bo są młodzi, lub starzy, pochodzą z określonego regionu, mają dzieci w stosownej liczbie – uzasadnień może być wiele. Zawsze jednak pojawia się pytanie, dlaczego specjalne, preferencyjne rozwiązanie wprowadzamy wobec danej grupy. W kontekście równości wobec prawa wszystkich podatników przywileje zawsze będą niesprawiedliwe. Każda ulga w systemie poddaje w wątpliwość zasadę jednakowego traktowania wszystkich podatników, co jest sprzeczne z konwencjonalnie rozumianą sprawiedliwością.