Jeśli właścicielem urządzenia przemysłowego jest Szwed i roboty budowlane są wykonywane w Szwecji, to polski fiskus nie może domagać się podatku u źródła – orzekł WSA w Warszawie.
Spory o podatek u źródła ciągną się od lat. Z przepisów wynika bowiem, że wynagrodzenie zagranicznych kontrahentów, którzy nie mają w Polsce siedziby lub zarządu jest opodatkowane w Polsce tylko wtedy, gdy dochód jest osiągany na terenie naszego kraju.
Reklama

Skąd idzie zapłata

Do 31 grudnia 2016 r. ustawy o PIT i CIT nie uściślały, co należy uznać za „dochód uzyskany na terytorium Rzeczypospolitej”.

Reklama
W 2017 r. zmieniono przepisy, tak aby nie było wątpliwości, że firma, która kupiła usługę za granicą, a płaci za nią z Polski, powinna potrącić w naszym kraju podatek u źródła, niezależnie od miejsca zawarcia umowy i miejsca wykonania świadczenia.
Taką wykładnię potwierdził również wyrok siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 maja 2017 r. (sygn. akt I FSK 3587/14). Odnosił się on do stanu prawnego sprzed 2017 r., ale sędziowie również orzekli, że usługi niematerialne wykonane za granicą są opodatkowane w Polsce, jeżeli wynagrodzenie za nie wypłacono z naszego kraju.
Nowelizacja miała więc mieć jedynie charakter doprecyzowujący.

Najem w Szwecji i Rumunii

Najnowszy wyrok WSA pokazuje jednak, że nie zawsze zapłata wynagrodzenia z naszego kraju przesądza o obowiązku potrącenia podatku u źródła.
Chodziło o firmę korzystającą za granicą z maszyn i urządzeń budowlanych oraz konstrukcji magazynowych, biurowych i sanitarnych. Wykorzystuje je – na podstawie umów najmu i dzierżawy – do realizacji robót budowlanych na terenie Rumunii i Szwecji. Urządzenia pozostają własnością podmiotów zagranicznych (rumuńskich i szwedzkich), którzy nie posiadają zakładu na terenie Polski.
Spór z fiskusem dotyczył tego, czy w takiej sytuacji polska spółka jest zobowiązana do poboru podatku u źródła od należności wypłacanych z Polski zagranicznym kontrahentom.
Spółka uważała, że nie ciążą na niej obowiązki płatnika. Swoje stanowisko uzasadniała tym, że wynajmowane przez nią urządzenia i obiekty nie są urządzeniami przemysłowymi. Tłumaczyła, że art. 21 ust.1 pkt 1 ustawy o CIT wyraźnie mówi o należnościach licencyjnych za prawo do użytkowania urządzenia przemysłowego. Budownictwo nie jest przemysłem, bo nie służy masowej produkcji towarów – argumentowała.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał jednak, że pojęcie „urządzenia przemysłowego” obejmuje wszelkie urządzenia wykorzystywane w profesjonalnym obrocie związane z działalnością danego podmiotu. Nie muszą być one wykorzystywane bezpośrednio w procesie produkcji – stwierdził.
Na potwierdzenie odwołał się do prawa międzynarodowego i orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Bez związku z Polską

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił jednak interpretację dyrektora KIS. Przyznał mu rację co do tego, że wynajmowane przez spółkę obiekty są urządzeniami przemysłowymi, bo – jak wyjaśniła sędzia Honorata Łopianowska – pojęcie to dotyczy wszelkich rzeczy wykorzystywanych komercyjnie.
WSA nie zgodził się jednak z twierdzeniem, że polska spółka jest w tej sprawie płatnikiem podatku u źródła.
– Z przepisów jasno wynika, iż podatek może być pobierany jedynie od dochodów, jakie zagraniczni podatnicy osiągają na terenie Polski. W tej sprawie nie można mówić o takiej sytuacji – wyjaśniła sędzia Łopianowska.
Zwróciła uwagę na to, że wynajmowane urządzenia są własnością zagranicznych podmiotów, które nie posiadają zakładu na terenie Polski. Urządzenia te są wykorzystywane do prac budowlanych prowadzonych poza terytorium RP. Tym samym – jak stwierdziła sędzia – nie ma żadnego łącznika między zagranicznymi podmiotami a naszym krajem.
– Nie można w tej sytuacji uznać, że zagraniczny podatnik osiąga dochód na terenie Polski – uzasadniała sędzia Łopianowska.
Ostatecznie warszawski WSA uznał więc, że zagraniczne podmioty powinny rozliczyć się ze swoich dochodów za granicą, a nie w naszym kraju.
Wyrok jest nieprawomocny.

orzecznictwo

Wyrok WSA w Warszawie z 25 czerwca 2019 r., sygn. akt III SA/Wa 1959/18. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia