Chodziło o podatnika, który wynajął innej osobie lokal użytkowy, należący do wspólnego majątku małżonków. Żona nie prowadziła działalności gospodarczej. Podatnik uważał, że powinien płacić VAT tylko od połowy czynszu najmu. Wskazywał, że fiskus prowadził już wcześniej czynności sprawdzające w stosunku do żony i wynikało z nich, że musi ona rozliczyć połowę podatku dochodowego. Uważał, że tak samo powinno być w VAT, z tą różnicą, że skoro żona nie jest podatnikiem VAT, to ta połowa czynszu powinna zostać nieopodatkowana.
Naczelnik urzędu skarbowego uważał, że podatek jest należny od całości czynszu. Zwrócił uwagę na zapisy w umowie najmu lokalu, z których wynikało, że przedsiębiorca wskazał jako wynajmującego tylko siebie. Oświadczył zarazem, że jest właścicielem lokalu użytkowego. Z umowy nie wynikało, by działał jako pełnomocnik żony, ani by umowa została zawarta przez oboje. Naczelnik przyjął więc, że usługę najmu świadczył wyłącznie przedsiębiorca. Tego samego zdania był dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu.
Reklama
Tak samo orzekł WSA w Poznaniu. Zwrócił uwagę, że na gruncie ustawy o podatku od towarów i usług małżeństwo nie ma statusu podatnika VAT. Trzeba więc ustalać go dla każdego małżonka z osobna. Skoro aktywność przy wynajmie wykazywał tylko mąż, to tylko on może być uznany za świadczącego usługę najmu i rozliczyć podatek od całości czynszu.
W skardze kasacyjnej przedsiębiorca zarzucił fiskusowi, że każąc mu rozliczyć cały VAT, narusza zasadę zaufania do organów podatkowych (art. 121 par. 1 ordynacji podatkowej).
Przegrał jednak w NSA. Sędzia Bożena Dziełak wyjaśniła, że podatnik nie został wprowadzony w błąd, tylko sam wyciągnął mylne wnioski. – VAT i podatek dochodowy to dwie odrębne daniny – powiedziała sędzia.

orzecznictwo

Wyroki NSA z 24 lipca 2018 r., sygn. akt I FSK 1498/16, I FSK 1511/16. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia