W Sejmie procedowane są poprawki do przepisów Ordynacji podatkowej, które umożliwiają urzędnikom blokadę „podejrzanych” kont bankowych. Tymczasem komisja działająca przy Ministerstwie Finansów opracowuje nową wersję Ordynacji, która może wejść w życie już w 2019 roku. Przedsiębiorcy doczekali się także przyjętego w ostatnich dniach tzw. małego ZUS-u i zyskali nowe prawa dzięki Konstytucji biznesu, która już obowiązuje.

Blokada rachunku bankowego na okres 72 godzin bez możliwości zaskarżenia

Chodzi o przepisy Ordynacji podatkowej i wprowadzenie tzw. STIR czyli systemu teleinformatycznego izby rozliczeniowej. Przepisy umożliwiające urzędnikom blokady „podejrzanych” rachunków bankowych weszły w życie już w kwietniu tego roku. Zgodnie z przepisami, na mocy postanowienia wydanego przez Szefa KAS rachunek przedsiębiorcy jest blokowany maksymalnie na 72 godziny, jeśli uprzednia analiza wskaże na duże ryzyko wykorzystania działalności instytucji finansowych do wyłudzeń skarbowych. W szczególnych przypadkach, dostęp do rachunku blokowany jest do 3 miesięcy.

Reklama

Poprawki wprowadzone do projektu wykluczają możliwość zaskarżenia blokady na okres do 72 godzin. „Na tym etapie sprawy kontrola sądowa dokonana w trybie administracyjnym, nawet skróconym, nie może być przeprowadzona przed upływem terminu 72 godzin, a – co za tym idzie – nie może spowodować niezwłocznego uchylenia tej blokady” – czytamy w uzasadnieniu do ustawy. Innym argumentem uzasadniającym tę zmianę jest także według ustawodawcy jej prewencyjny charakter. Jak dodano w uzasadnieniu, to zbyt krótki okres na rzetelną analizę tego środka. Bez zmian pozostają przepisy dot. 3 miesięcznej blokady rachunku – nadal możliwe będzie zaskarżenie takiej decyzji.

STIR a split payment

Reklama

Tzw. ustawę o STIR zmieniono także ze względu na mechanizm split payment, który ma zacząć obowiązywać od 1 lipca tego roku. Transakcje w ramach podzielonej płatności będą odbywały się w taki sposób, że część zapłaty odpowiadająca kwocie netto trafi na konto przedsiębiorcy, zaś ta odpowiadająca kwocie podatku VAT – na specjalny rachunek VAT prowadzony przez banki. Przepisy dodane do Ordynacji podatkowej uniemożliwiają dokonanie płatności z rachunku VAT na rachunek odbiorcy prowadzony przez zagraniczny bank lub instytucję kredytową, która nie działa w formie oddziału na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Innymi słowy, blokuje się możliwość przekazywania środków z rachunku VAT za granicę, ponieważ to przekazanie następowałoby poza mechanizmem podzielonej płatności.

Czy rachunek VAT może zostać zablokowany w ramach STIR? MF wyjaśnia, że w praktyce blokada rachunku bankowego uniemożliwi korzystanie z rachunku VAT. Co więcej, blokada konta może zakończyć się decyzją o wykreśleniu z listy vatowców, czego konsekwencją również będzie brak możliwości skorzystania ze środków zgromadzonych na rachunku VAT.
Zaproponowano też zmiany dot. zakresu informacji ujawnianej w rejestrze podatników skreślonych z rejestru VAT. Chodzi o podatników, którzy znaleźli się na tzw. czarnej liście fiskusa. Dane o tych podmiotach mają być rozszerzone, co ma przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa obrotu gospodarczego.
Projekt trafił do komisji finansów publicznych.

W oczekiwaniu na nową Ordynację

Komisja finansów publicznych zajmie się poprawkami w obecnej Ordynacji, zaś MF już pracuje nad nową Ordynacją przygotowaną przez Komisję Kodyfikacyjną Ogólnego Prawa Podatkowego. Ta najprawdopodobniej zacznie obowiązywać w 2019 roku. To prawie 700 przepisów regulujących przede wszystkim relacje na linii podatnik – urzędnicy. Jak zapewnia ustawodawca, ochrona podatnika w tym zakresie zostanie zwiększona. Poprawa warunków w kontaktach z organami podatkowymi, zwiększenie świadomości na temat obowiązków podatkowych i wzmocnienie mechanizmów ochronnych podatnika to główne cele, które mają być realizowane poprzez nowe prawo. W opinii ustawodawcy wszystko to ma sprowadzać się zwiększenia zaufania do organów podatkowych.

Ustawodawca stawia na przyjazne podatnikom formy rozwiązywania sporów. W nowej ordynacji przeczytać można o mediacji podatkowej, umowie między podatnikiem a organem podatkowym czy procedurze konsultacyjnej. Ta ostatnia zwana jest inaczej kontrolą na zamówienie. Podatnik niepewny co do poprawności dokonanych rozliczeń podatkowych będzie mógł zwrócić się do organu podatkowego o skontrolowanie przez organ określonej transakcji. Ustawodawca proponuje w tym miejscu także umowę o współdziałanie, tzw. Cooperative compliance – podatnik zobowiązuje się do ujawnienia organowi podatkowemu wszelkich istotnych informacji na temat swojej działalności oraz zgłaszania wszelkich zagadnień potencjalnie spornych, a organ udziela odpowiedzi na pytania podatnika.

Podatnicy będą mogli liczyć na rzecznika praw podatnika. Jego rolą będzie monitorowanie problemów związanych z legislacją i stosowaniem prawa podatkowego. Będzie on mógł także proponować nowe rozwiązania ustawowe i opiniować projekty z zakresu prawa podatkowego pod kątem ochrony praw podatnika.

Mały ZUS dla małych firm

To jedna z kluczowych zmian, o której w ostatnich dniach zadecydował rząd. Chodzi o zmniejszenie składek na ubezpieczenia społeczne dla najmniejszych przedsiębiorstw. Tzw. mały ZUS ma zacząć obowiązywać od 2019 roku i dotyczyć będzie tych osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, których przychody w 2018 roku nie przekroczą miesięcznie 5250 zł. Mikro i małe firmy po zmianie prawa mają miesięcznie płacić ok. 660 zł a nie 1,2 tys. na ZUS.

Jak to wygląda dziś? Obecnie, niezależnie od wielkości przychodu przedsiębiorcy płacą taką samą składkę ZUS. Po zmianie przepisów, osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, których przeciętne miesięczne przychody nie przekraczają 2,5-krotności minimalnego wynagrodzenia, (w obecnym roku to 5250 zł) będą mogły płacić obniżone, proporcjonalne do przychodu składki na ubezpieczenie społeczne.

Resort przedsiębiorczości i technologii szacuje, że na zmianach zyska ok. 200 tys. firm, a w ich kieszeniach ma zostać nawet 1,5 mld zł.

Konstytucja biznesu już obowiązuje

Okrzyknięta rewolucyjną zmianą konstytucja biznesu obowiązuje od 30 kwietnia br. Czy na tym etapie można mówić o przewrotnych zmianach? - Konstytucja biznesu wywołała pozytywne zmiany, jednakże ich zakres nie stanowi zapowiadanej od dawna rewolucji w prowadzeniu działalności gospodarczej w Polsce – ocenia Maja Jabłońska, doradca w Grant Thornton.

Dodaje, że największym zainteresowaniem cieszy się tzw. ulga na start. To flagowy pomysł resortu finansów, który ma zachęcić do aktywności gospodarczej. Na mocy konstytucji biznesu zwalnia się bowiem początkujących przedsiębiorców ze składek na ZUS przez pierwsze pół roku działalności. Dotąd startujące firmy musiały obowiązkowo zgłosić się do ZUS najpóźniej na tydzień od zarejestrowania działalności. Równie istotną zmianą jest zniesienie obowiązku rejestrowania działalności w zależności od jej charakteru. Czynności tj. dorywczy handel czy okazjonalne usługi nie wymagają już rejestracji. Ustawodawca chce tym samym ściągnąć z przedsiębiorcy ciężar administracyjny i wprowadza tzw. działalność nierejestrowaną. Jeśli przychody z tej działalności nie przekroczą w miesiącu 50 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia (1050 zł brutto), działalność ta nie jest uznawana za działalność gospodarczą i nie będzie trzeba jej rejestrować w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Są jednak warunki. Chodzi wyłącznie o czynności, które nie wymagają wcześniejszego uzyskania koncesji czy licencji, a sama czynność musi być wykonywana przez osobę fizyczną, która przez ostatnich 5 lat nie prowadziła firmy.

- Wprowadzenie niniejszej regulacji niewątpliwie pozytywnie wpływa na zmniejszenie szarej strefy. Niestety jak dotychczas nie zaobserwowaliśmy wdrożenia zmian, które miały doprowadzić do „ocieplenia” relacji na linii urzędnik-przedsiębiorca i ułatwić przedsiębiorcom kontakt z administracją publiczną. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że zmiany w tym zakresie zostały wprowadzone poprzez uchwalenie ogólnych zasad postępowania w administracji, a nie praktycznych rozwiązań wpływających na sytuację przedsiębiorców – dodaje ekspertka.