Umowę, na mocy której deweloper zobowiązuje się do przeniesienia własności mieszkania na nabywcę, należy traktować jako umowę sprzedaży – orzekł WSA w Olsztynie.
Stanowisko to jest odmienne od orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego. W wyrokach z 21 października 2016 r. (sygn. akt II FSK 2840/14) oraz z 28 września 2016 r. (sygn. akt II FSK 2320/14) NSA stwierdził, że prawo do ulgi daje dopiero zawarcie umowy przed notariuszem, ponieważ tylko umowa zawarta w formie aktu notarialnego przenosi własność nieruchomości.
Wyrok WSA w Olsztynie jest na razie nieprawomocny, nie wiadomo, czy fiskus nie złoży od niego skargi kasacyjnej do NSA.
Reklama
Sprawa dotyczyła kobiety, która w 2011 r. dostała w spadku spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego. Dwa lata później je sprzedała, a pieniądze ze zbycia postanowiła przeznaczyć na zakup innego mieszkania. W związku z tym w 2014 r. podpisała umowę z deweloperem, w której zobowiązał się on wybudować budynek mieszkalny i sprzedać kobiecie jedno z mieszkań.
Przyszła właścicielka wpłaciła więc w lipcu 2014 r. i wrześniu 2015 r. dwie zaliczki. Jednak akt notarialny, przenoszący na nią własność lokalu, został podpisany dopiero w maju 2016 r. Kobieta uważała, że ma prawo do ulgi mieszkaniowej, ponieważ pieniądze ze sprzedaży jednego mieszkania przeznaczyła w ustawowym terminie dwóch lat na nabycie innego lokalu, służącego jej własnym celom mieszkaniowym.
Organy podatkowe uznały jednak, że podatniczka nie spełniła warunków ulgi. Skoro bowiem sprzedała mieszkanie w 2013 r., to miała czas tylko do końca 2015 r. na przeznaczenie pieniędzy ze sprzedaży na własne cele mieszkaniowe. Tymczasem do podpisania aktu notarialnego doszło po 31 grudnia 2015 r. Organy podatkowe stwierdziły, że dopiero w tym momencie doszło do nabycia mieszkania. Bez znaczenia, ich zdaniem, była wcześniejsza wpłata zaliczek na podstawie umowy deweloperskiej. Umowa ta zobowiązuje bowiem dewelopera do przeniesienia własności nieruchomości, ale jej nie przenosi – stwierdził naczelnik urzędu skarbowego i nakazał kobiecie zapłacić ponad 23 tys. zł PIT.
Dyrektor izby skarbowej podtrzymał tę decyzję.
Uchylił ją Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie. Powołał się na wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 20 kwietnia 2006 r. (sygn. akt I ACa 1282/05), z którego wynika, że umowa deweloperska nakłada na dewelopera obowiązek wybudowania lokalu przeznaczonego dla drugiej strony umowy oraz przystąpienia do umowy przenoszącej jego własność na nabywcę. WSA uznał więc, że umowa deweloperska to umowa sprzedaży, na mocy której sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i mu ją wydać. Z kolei nabywca zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić za nią sprzedawcy.
Olsztyński sąd zwrócił ponadto uwagę na to, że ustawa o PIT mówi o nabyciu nieruchomości, a nie przeniesieniu jej własności. Uznał, że dokonane przez podatniczkę wpłaty nie były zaliczkami, a ceną za nabycie lokalu. Orzekł więc, że podatniczce przysługuje ulga mieszkaniowa, bo pieniądze ze sprzedaży mieszkania wydała w ciągu dwóch lat na nabycie innego lokalu mieszkalnego.
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA w Olsztynie z 18 października 2017 r., sygn. akt I SA/Ol 534/17.