Budżet ma sposób na to, jak kredytować się u podatników. Wystarczy, że wyda decyzję tuż przed upływem terminu przedawnienia. Po miesiącach odda wpłaconą daninę, ale bez oprocentowania.
To wniosek z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 maja 2017 r., sygn. akt II FSK 971/15.
Spółka wpłaciła aż 18 mln zł podatku od nieruchomości – nie dlatego, że zgadzała się z decyzją prezydenta, ale dlatego, że obawiała się, iż jeśli nie uiści należności, to prezydent miasta uruchomi postępowanie egzekucyjne. A to oznaczałoby, że musiałaby zapłacić dodatkowo milion złotych kosztów egzekucyjnych. Wpłacając 18 mln zł podatku, uniknęła dodatkowych kosztów, ale zarazem zamroziła swoje pieniądze na 8 miesięcy, bo dopiero po takim czasie prezydent zwrócił pobrany podatek. Zrobił to bez odsetek, mimo że wydaną przez niego decyzję wymiarową uchyliło samorządowe kolegium odwoławcze.