Spółka przez ponad 16 lat walczy o odzyskanie pieniędzy. Gdy w końcu wygrała w sądzie, usłyszała, że prawo do zwrotu już się przedawniło. I to co najmniej 9 lat temu.
Przez cały ten czas skarbówka sięgała po coraz to nowe argumenty. Najpierw twierdziła, że firmie w ogóle nie należy się zwrot nadwyżki podatku. Potem uznała, że nawet jeśli powinna go była wypłacić (a potwierdziły to prawomocne wyroki sądów), to i tak sprawa się przedawniła.
Na dodatek winą za dopuszczenie do przedawnienia fiskus obarczył samą spółkę. Nie przeszkadzało mu to jednak, mimo rzekomego przedawnienia, badać sprawy i ciągnąć sporu przez lata.