Pożyczki pod budowę budynków, które staną się kompleksem szkolnym, nie są objęte PCC – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Spór z fiskusem toczyła parafia. We wniosku o interpretację wyjaśniła, że prowadzi małą, publiczną, katolicką szkołę, ale zamierza nadać temu przedsięwzięciu rozmach. Celem było wybudowanie dużego, dobrze wyposażonego kompleksu budynków szkolnych, w których uczyć mogłoby się nawet kilkaset dzieci.
Plan był taki, że parafia wybuduje na swoim gruncie kompleks, który następnie wynajmie lub wydzierżawi powołanej przez siebie fundacji. Ta miałaby prowadzić katolicką szkołę publiczną.
Reklama
Budowa wiązała się jednak z dużymi kosztami. Parafia musiała więc zaciągnąć na ten cel kilka pożyczek.
Spór toczył się o to, czy będą one opodatkowane 2-proc. podatkiem od czynności cywilnoprawnych (płaci go pożyczkobiorca).
Parafia uważała, że pożyczki będą bez podatku. Z art. 2 pkt 1 lit. i ustawy o PCC wynika bowiem, że czynności cywilnoprawne w sprawach szkolnictwa i oświaty nie podlegają PCC.
Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie stwierdził jednak, że bez PCC są tylko czynności wykonywane bezpośrednio na rzecz szkolnictwa. Tymczasem w tej sprawie pieniądze byłyby pożyczane na budowę kompleksu budynków, który dopiero potem zostanie wykorzystany na rzecz szkolnictwa. Rozpoczęcie nauki wymaga jednak jeszcze wielu innych czynności – skwitował organ.
WSA w Warszawie zgodził się z parafią. Stwierdził, że „czynności cywilnoprawne w sprawach szkolnictwa i oświaty”, o których mowa w art. 2 pkt 1 lit. i ustawy, trzeba rozumieć szerzej niż samo tylko nauczanie.
Na korzyść parafii orzekł też NSA. Wyjaśnił, że skoro w budynkach szkoły będzie się uczyć nawet kilkaset osób, to należy przyjąć, że pożyczki zaciągnięte na wybudowanie tego kompleksu stanowią czynność cywilnoprawną „w sprawach szkolnictwa”. W związku z tym parafia nie musi płacić od nich PCC.
Wyrok NSA z 21 kwietnia 2017 r., sygn. akt II FSK 855/15.