Tylko 46 osób zostało w 2016 r. skazanych za wyłudzenia co najmniej 925 tys. zł nienależnego zwrotu VAT. Z tego jedynie 29 poszło do więzienia – wynika z danych Prokuratury Krajowej, do których dotarł DGP.
Prokuratorzy liczą na to, że sytuacja zmieni się po wejściu w życie nowelizacji kodeksu karnego. Zaczyna ona obowiązywać dziś i przewiduje kary za samo wystawienie lub posługiwanie się pustą fakturą, niezależnie od kwoty podatkowego uszczuplenia. To zdecydowanie upraszcza prokuratorskie dochodzenia i może przełożyć się na większą liczbę skazań.
Co trzeci skazywany
W 2016 r. o wyłudzenia z budżetu państwa zwrotów VAT co najmniej dużej wartości zostało oskarżonych 157 osób (duża wartość to 500-krotność minimalnej pensji, w 2016 r. było to więc minimum 925 tys. zł, w 2017 r. – co najmniej 1 mln zł).
Reklama
Dla porównania, w tym czasie sądy skazały za ten rodzaj czynu tylko 46 osób (należy pamiętać, że sprawy nie są jednoroczne, czasem ciągną się latami). W dużym uproszczeniu można zatem mówić, że średnio za wyłudzenia VAT dużej wartości, w tym w karuzelach podatkowych, skazywany jest zaledwie co trzeci oskarżony.
Postępowania w 2016 r. dotyczące wyłudzeń / Dziennik Gazeta Prawna

Reklama
Jeszcze rzadziej sądy wymierzały karę bezwzględnego pozbawienia wolności, czyli bez możliwości warunkowego zawieszenia jej wykonania. Takich przypadków było w ubiegłym roku tylko 29.
Całkiem inaczej przedstawiają się ubiegłoroczne statystyki dotyczące wszystkich spraw karnych. W 2016 r. prokuratorzy przesłali do sądów prawie 203 tys. aktów oskarżenia. W tym czasie sądy skazały ogółem ponad 276 tys. osób. Skazanych było zatem więcej niż wniesionych w tym samym czasie aktów oskarżenia.
Pamiętajmy jednak, że wiele postępowań karnych to sprawy proste, niewymagające od prokuratora i sędziego dużego wysiłku. Całkiem inaczej jest z udowodnieniem, że doszło do wyłudzenia VAT i to dużej wartości. Często są to sprawy niezwykle zawiłe, wymagające żmudnego dochodzenia i weryfikowania dowodów. To zasadnicza przyczyna bardzo niewielkiej liczby oskarżeń i jeszcze mniejszej liczby skazań.
29 trafiło do więzienia
Prokuratorzy wskazują na jeszcze jedną przyczynę tak miernych wyników ich pracy – ani w kodeksie karnym skarbowym, ani w kodeksie karnym nie było dotychczas przepisu, który byłby podstawą do ukarania za samo już wystawienie lub posługiwanie się pustymi fakturami, bez ustalania, ile stracił na tym Skarb Państwa.
To również przyczyna jeszcze mniejszej liczby skazań na bezwzględne więzienie. Przykładowo, w Warszawie na sześć wyroków skazujących, tylko jedną osobę sąd pozbawił wolności bez zawieszenia wykonania kary. W Poznaniu i Szczecinie nie zapadł ani jeden taki wyrok. W Rzeszowie skazane zostały w ten sposób trzy osoby, ale za to w 2016 r. tamtejsza prokuratura nie wniosła żadnego aktu oskarżenia o wyłudzenia zwrotów VAT dużej i wielkiej wartości.
Zdecydowanie najlepiej pod tym kątem wyglądają statystyki w Białymstoku. Tam sądy skazały w ub. roku na karę bezwzględnego więzienia 11 osób. Równocześnie tamtejsza prokuratura wniosła 18 aktów oskarżenia.
Najwięcej postępowań przygotowawczych w sprawach dotyczących wyłudzeń zwrotów VAT na kwotę co najmniej 925 tys. zł toczyło się w 2016 r. w Katowicach (104). Liczba wniesionych w tym czasie aktów oskarżenia (18) była tam jednak dużo niższa niż np. w Gdańsku (42 osoby).
Będzie szybciej
Od dziś prokuratorzy będą mogli oskarżać nie tylko za wyłudzenia VAT, ale już za samo wystawianie lub posługiwanie się pustymi fakturami. To największa zmiana, śledczy twierdzą, że dużo bardziej istotna niż same kary więzienia. Choć przyznają, że 25 lat za VAT robi wrażenie.
Przede wszystkim jednak postępowanie przygotowawcze będzie zdecydowanie uproszczone. Prokuratorzy nie będą musieli ustalać kwoty uszczuplenia. Dotychczas z tego właśnie powodu musieli czekać, aż najpierw swoją pracę zakończą inspektorzy skarbowi, a potem jeszcze wypowie się sąd administracyjny i to często w obu instancjach. Bywało, że trwało to latami, a w tym czasie sprawca pozbywał się majątku.
Teraz już na etapie postępowania śledczy będą mogli zabezpieczać mienie. Wchodząca właśnie w życie nowelizacja kodeksu karnego wprowadza bowiem całkiem nowe kategorie przestępstw: wystawianie fikcyjnych faktur VAT oraz ich podrabianie i przerabianie w celu użycia jako autentycznych.
Jakie kary
O wymiarze kary będzie decydować wartość towarów lub usług, na które została wystawiona faktura, a nie kwota niedoprowadzonego do urzędu podatku.
Podstawowym zagrożeniem za tego rodzaju czyny ma być kara więzienia od 6 miesięcy do 8 lat. Jeżeli jednak fałszywa faktura, służąca do wyłudzenia zwrotu VAT, będzie dotyczyć towarów lub usług o wartości przekraczającej 5 mln zł, przestępstwo będzie zbrodnią zagrożoną karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Przy takiej wysokości kary wykluczone będzie zastosowanie przez sąd wobec sprawcy warunkowego zawieszenia wykonania kary.
Od 5 do 15 lat pozbawienia wolności, czyli tak jak za najpoważniejsze zbrodnie, będzie grozić za fałszywe faktury wystawione na towary lub usługi o wartości przekraczającej 10 mln zł. W najcięższych wypadkach kara może wynieść nawet 25 lat pozbawienia wolności.
W wypadkach mniejszej wagi, dotyczących wystawiania fikcyjnych faktur VAT, sąd będzie mógł pozbawić wolności do 3 lat. Natomiast w wypadkach mniejszej wagi dotyczących podrabiania i przerabiania faktur VAT, będzie grozić grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do 2 lat.
Sądy będą mogły orzekać grzywnę obok kary więzienia i to nawet do 6 mln zł.
Mniej dla skruszonych
Sąd pod pewnymi warunkami będzie mógł łagodniej potraktować sprawcę, ale w zdecydowanej większości przypadków będzie to czynił jedynie na wniosek prokuratora.
Na nadzwyczajne złagodzenie kary mogą więc liczyć ci, którzy ujawnią wszystkie okoliczności przestępstwa oraz wskażą osoby współdziałające.
Kto zwróci korzyść majątkową osiągniętą z przestępstwa, być może w ogóle uniknie kary. Cel tego rozwiązania jest czytelny – ma ono służyć rozbiciu mafijnych powiązań w grupach przestępczych.
Nowe uprawnienia
Prokuratorzy nie kryją, że w ściganiu wyłudzeń VAT liczą na współdziałanie z innymi organami, w tym z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej (która również zaczyna działać od dzisiaj).
Nowelizacja kodeksu karnego wprowadza bowiem zmiany nie tylko w nim, ale nadaje też nowe uprawnienia funkcjonariuszom KAS. W ramach czynności operacyjno-rozpoznawczych będą oni mogli również ścigać przestępstwa związane z wystawianiem lub posługiwaniem się pustymi fakturami.
Podobne uprawnienia uzyskają także policjanci, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej. Wszyscy oni będą mogli stosować techniki operacyjne w postępowaniach dotyczących wyłudzeń VAT.
Uczciwi nie ucierpią
Ministerstwo Sprawiedliwości zapewnia, że żaden uczciwy przedsiębiorca nie zostanie skazany za niedopatrzenie czy niezamierzony błąd w fakturze VAT.
Kary mają być wyłącznie za czyny umyślne i na pewno nie za zwykłe błędy przy wystawianiu faktur. Nie ma więc obaw, że do więzień zaczną trafiać przedsiębiorcy, których księgowi czy szeregowi pracownicy pomylili się w jakiejś fakturze – uspokaja resort na swojej stronie.