Od tego momentu będą oni musieli – na żądanie urzędników – generować plik z danymi z systemu księgowo-finansowego dotyczącymi siedmiu struktur. Chodzi o księgi rachunkowe, wyciągi bankowe, dane z magazynu, ewidencję zakupu i sprzedaży VAT, faktury VAT, podatkową księgę przychodów i rozchodów oraz ewidencję przychodów.

Wszystko wskazuje jednak na to, że mali, średni i mikroprzedsiębiorcy będą musieli wdrożyć u siebie nowe systemy informatyczne znacznie szybciej. To skutek wprowadzenia przez Sejm obowiązku przesyłania danych z ewidencji VAT już od 2017 r. (a w przypadku mikroprzedsiębiorców – od 2018 r.). Poprawkę autorstwa PiS w tym zakresie przegłosowano na piątkowym posiedzeniu.

Co więcej, dane te trzeba będzie przesyłać nie na żądanie, ale automatycznie, co miesiąc.

Sam pomysł, by zobowiązać przedsiębiorców do cyklicznego przesyłania danych z ewidencji VAT, pojawił się podczas prac w sejmowej podkomisji nad przepisami nowelizacji ordynacji podatkowej dotyczącej wprowadzenia klauzuli przeciw obejściu prawa. Wówczas jednak planowano objęcie tym obowiązkiem tylko dużych przedsiębiorców (od 1 lipca 2016 r.), a pozostałych – od 1 stycznia 2018 r. Ostatecznie jednak zadecydowano, że małe i średnie firmy będą wysyłać takie informacje już od początku przyszłego roku.

Zmiana ta nie była konsultowana z przedsiębiorcami – na co zwróciło uwagę podczas prac w podkomisji przedstawiciel Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, a także posłowie na posiedzeniu Sejmu.

Mali i średni przedsiębiorcy mają czas na aktualizację systemów księgowych do końca tego roku. – Po raz pierwszy dane z ewidencji VAT będą musiały być przesłane do 25 lutego 2017 r. (za styczeń) – zwraca uwagę Wojciech Michalak, konsultant w Deloitte Doradztwo Podatkowe Sp. z o.o. – To oznacza, że mali i średni przedsiębiorcy mają tylko 9 miesięcy na aktualizację oprogramowania, co zapewne nastąpi przez połączenie oprogramowania służącego do prowadzenia ewidencji VAT z modułem do generowania JPK – dodaje ekspert. Wojciech Michalak przypomina też, że przedsiębiorcy, którzy zlekceważą nowe obowiązki muszą się liczyć z sankcjami przewidzianymi w art. 80 kodeksu karnego skarbowego (do 3 mln zł za niedostarczenie ewidencji i do 6 mln zł za złożenie jej w sposób nieprawdziwy).

Piątkowa decyzja parlamentu nie dziwi Piotra Ciskiego, dyrektora zarządzającego polskim oddziałem Sage. – Od kilku miesięcy zalecaliśmy aktualizację oprogramowania także małym i średnim przedsiębiorcom. Jak się okazało, nie bez racji – podkreśla.

Krzysztof Piasecki, prezes zarządu Tik-Soft Sp. z o.o., twierdzi, że będzie się to wiązać z kosztami. Część firm być może ich nie poniesie, pod warunkiem że umowa ramowa zawarta z dostawcą usług informatycznych obejmuje podobne aktualizacje. – Inne firmy jednak zapłacą – twierdzi Krzysztof Piasecki. Szacuje, że koszty te będą zależały od tego, czy mówimy o oprogramowaniu indywidualnym, tworzonym dla danego podatnika, czy takim, które może być wykorzystywane przez wiele podmiotów. – Chodzi o kwoty rzędu od 200 zł do kilkunastu tysięcy złotych – wylicza ekspert.

Andrzej Pałys, doradca podatkowy w KPMG w Polsce, uważa, że aktualizacja oprogramowania może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wszystko zależy od specyfiki działalności firmy. – Dla większości z nich koszty mogą być niższe, bo nie trzeba już teraz aktualizować oprogramowania dla sześciu pozostałych struktur JPK (z wyjątkiem ewidencji VAT) – przypomina Andrzej Pałys. Sam zresztą tego nie zaleca, bo może się to okazać niepotrzebne. – Przykładowo przecież firma, która nie prowadzi księgi przychodów i rozchodów, nie będzie musiała przesyłać takiej struktury w formacie JPK – zauważa ekspert.

Uważa natomiast za słuszne samo przyspieszenie obowiązku przesyłania danych z ewidencji VAT. Jego zdaniem zwiększy to szanse na skuteczną walkę z wyłudzeniami podatku. – Szkoda tylko, że zmiana ta została wprowadzona na ostatnią chwilę, bo dla przedsiębiorców może oznaczać istotne trudności – twierdzi. 

Etap legislacyjny

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw czeka na uchwalenie w Senacie