statystyki

Lepiej zawiadamiać fiskusa o zmianie adresu

autor: Patrycja Dudek19.11.2015, 08:15; Aktualizacja: 19.11.2015, 08:19
dowód osobisty

Podatnik jest stroną dopiero po wszczęciu postępowania podatkowego.źródło: ShutterStock

Formalnie podatnik, który nie jest stroną postępowania, nie musi informować fiskusa o zmianie adresu. Ale jeśli tego nie zrobi, wiele ryzykuje – wynika z wczorajszego wyroku NSA.

reklama


reklama


Sąd orzekł, że jeśli podatnik nie powiadomi o zmianie miejsca zamieszkania, to urząd nie będzie go szukał.

Wyrok jest o tyle istotny, że w świetle ordynacji podatkowej obowiązek zawiadomienia o zmianie swojego adresu ma tylko strona postępowania podatkowego, a więc osoba, wobec której takie postępowanie już się toczy. Orzeczenie Naczelnego Sądu Admnistracyjnego dowodzi jednak, że w interesie każdego podatnika – nawet tego, który zmienił miejsce zamieszkania przed wszczęciem postępowania – jest zawiadomienie o tym urzędu. W przeciwnym razie pisma będą doręczane na stary adres, a jeśli podatnik ich nie odbierze, to organ zastosuje fikcyjne doręczenie. A to oznacza, że pismo zostanie uznane za doręczone po dwukrotnym awizowaniu (art. 150 ordynacji). I to nawet wtedy, gdy w kopercie jest postanowienie o wszczęciu postępowania podatkowego.

Sprawa rozpatrywana przez NSA dotyczyła małżonków, którzy wyjechali z Polski 30 lat temu i na stałe pracowali w Stanach Zjednoczonych. Nigdy nie wymeldowali się z adresu wskazanego w danych ewidencyjnych. Nie podali też adresu do korespondencji Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych ani urzędowi skarbowemu.

Kłopoty zaczęły się wtedy, gdy urząd wszczął postępowanie w sprawie nieujawnionych dochodów i wymierzył im podatek. Pisma o tym informujące wysłał na adres ich zameldowania, przyjmując fikcje doręczenia.

Podatnicy nie zdążyli się od nich odwołać (ordynacja daje na to 14 dni). Z urzędem skarbowym skontaktowali się niemal rok później.

Uważali, że organ nie miał prawa przyjąć fikcji doręczenia. Zarzucali mu, że kierował korespondencję na adres zameldowania, mimo że wiedział, iż tam nie mieszkają. Argumentowali, że w świetle ordynacji tylko strona, przeciwko której toczy się już postępowanie, ma obowiązek zawiadamiać o wyjeździe. Tymczasem oni wyjechali z kraju 30 lat temu i wtedy żadne postępowanie w ich sprawie się nie toczyło. Podkreślali, że organ mógł łatwo ustalić ich adres zamieszkania w USA, bo przekazywali wnukom liczne darowizny, które ci terminowo zgłaszali do urzędu skarbowego. Do każdego zgłoszenia SD-Z2 były dołączane kopie przelewów z adresem dziadków. Podkreślali też, że syn i wnukowie informowali urząd, że darczyńcy nie mieszkają już w Polsce.

Dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi trzymał się jednak tego, że rodzina nie podała mu adresu podatników, a z danych urzędu miejskiego i ZUS wynikało, że są zameldowani w Polsce.

Podatnicy wygrali przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Krakowie. Orzekł on, że tylko strona w trakcie toczącego się postępowania ma obowiązek zawiadomić organ o zmianie adresu. Wyjaśnił, że podatnik staje się stroną dopiero po doręczeniu mu postanowienia o wszczęciu postępowania. Stwierdził, że gdyby organ bardziej się postarał, to z pewnością ustaliłby adres zamieszkania podatników.

Z wyrokiem tym nie zgodził się wczoraj NSA. Nie miał wątpliwości, że pisma doręczono na właściwy adres.

Sędzia Małgorzata Wolf-Kalamala zwróciła uwagę na to, że podatnicy ani ich rodzina nie skierowali do urzędu żadnej dostatecznie jasnej informacji o zmianie miejsca zamieszkania.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 18 listopada 2015 r., sygn. akt II FSK 2291/13. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Antybiurokrata(2015-11-19 12:33) Odpowiedz 20

    Co za antyludzki wyrok - świadczący o totalitaryzmie państwa i oderwaniu się sądów od rzeczywistości... Człowiek ma prawo się wyprowadzić za granicę lub na terytorium Polski , a obowiązek powiadamianie o zmianie adresu powinien być dopiero od momentu zawiadomienia o wszczęciu postępowania (bez względu na rodzaj postępowania). Nie może być tak, że wyprowadzając się muszę z góry przewidzieć na przyszłość wszystkie możliwe postępowania.. Taka linia orzecznicza NSA powoduje to, że nie jesteśmy żadnymi obywatelami, ale zwykłymi niewolnikami biurokracji fiskalnej i sądowej...

  • Przerazona(2015-11-19 16:21) Odpowiedz 10

    Zgadzam sie z Toba Antybiurokrata. Wyrok Sadu pokazuje tylko wyzszosc instytucji nad czlowiekiem, a mnie cale zycie uczono ze to instytucje sa dla czlowieka a nie czlowiek dla instytucji. Jak widac mozna sie bardzo pomyslic. Mieszkam poza granicami kraju prawie dwa lata. Skoro nie pracuje w Polsce, nie wykazuje zadnego dochodu na terenie kraju to nie rozumiem jakim prawem mam sie tlumaczyc z tego gdzie jestem i co robie. Czy w takim razie teraz powinnam pisac do wszystkich mozliwych instytucji o zmianie adresu? Do US, do ZUS-u, do Sadu moze tez... bo przeciez niewiadomo czy ktos przypadkiem mnie nie posadzi o cokolwiek prawda? Ten sposob traktowania wlasnego obywatela przez Panstwo jest po prostu przerazajacy.

  • Cyklon(2015-11-21 10:04) Odpowiedz 00

    Według mnie tu są dwa problemy jeden to taki czy oni się wymeldowali ze starego adresu w Polsce czy utrzymywali fikcję że są zameldowani i zamieszkują w kraju. Jak się wymeldowali to mogli złożyć tylko taką informację w US bez podania nowego adresu za granicą i bez podawania adresu do korespondencji w kraju. Według mnie powinni poinformować urząd że adres krajowy jest nieaktualny, nie mieli obowiązku podania nowego adresu zagranicznego gdy uzyskali obywatelstwo innego kraju.
    Istotnym pytaniem jest to także po co urzędowi adres w kraju jak podatnik na stałe mieszka w państwie z którym mamy umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania - jedyną odpowiedzią jest ta żeby złośliwie opodatkować podatnika za to za co by nie zapłacił podatku w którym osiągnął dochód.

  • kolejny idiotyzm(2015-11-21 12:39) Odpowiedz 00

    a ja np. rozliczając PIT wpisałam w nim nowy adres zameldowania ale nie zgłosiłam na jakimś tam prawdopodobnie dodatkowo druku to urząd skarbowy dalej wysyłał zwrot z PIT na stary adres, pomimo, że na PIT widniał nowy adres. Po cholerę są te dodatkowe dokumenty na zmianę adresu. Gdyby w PIT nie było adresu zameldowania i zamieszkiwania to owszem. Uważałam, że jak w PIT napisze aktualne adresy to wystarczy, no ale biurokracja musi być rozbudowana, to wynika z tego, że urzędnicy w urzędach skarbowych nie umieją czytać adresów zameldowania i zamieszkiwania z PIT

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama