Chodziło o fundację zajmującą się pomocą dzieciom poszkodowanym w wypadkach samochodowych. Niezależnie od tego, w ramach działalności gospodarczej, na podstawie uchwały rady miasta, fundacja administruje targowiskiem miejskim. Jako inkasent pobiera opłatę zarówno od sprzedawców, jak i od handlujących pojazdami na giełdzie samochodowej.

Fundacja rozlicza się z urzędem miasta na podstawie faktur. Jej wynagrodzeniem jest prowizja, która w określonych proporcjach jest przeznaczana na działalność statutową.

Spór toczył się o to, czy od prowizji fundacja powinna odprowadzać 23 proc. VAT. To oznaczałoby bowiem, że w rzeczywistości jej wynagrodzenie jest niższe o podatek.

Fundacja była zdania, że prowizja nie podlega opodatkowaniu, bo nie jest obrotem w rozumieniu art. 29 ustawy o VAT. Argumentowała, że aby dana czynność mogła być usługą w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy o VAT, muszą być wyodrębnione dwie strony: świadczący usługę i usługobiorca jako konsument. Tymczasem w tej sprawie – jak przekonywała – działa ona nie na rzecz, lecz w imieniu urzędu miasta – jest jedynie pośrednikiem pomiędzy podatnikiem a organem władzy publicznej. Skoro wykonuje zadanie własne urzędu miasta, polegające na prowadzeniu targowiska i poborze opłat targowych, to wyłącznym „konsumentem” tej usługi jest urząd miasta. Nie dochodzi więc do wymiany świadczeń wzajemnych, które podlegałoby opodatkowaniu VAT – twierdziła fundacja. Na poparcie swojego stanowiska przywołała wyrok NSA o sygn. I FSK 1385/12.

Nie zgodził się z nią dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie (interpretacja nr IPPP1/443-62/14-4/AW). Stwierdził, że fundacja, pobierając opłaty targowe, działa jak podatnik VAT, a czynność poboru opłat spełnia definicję świadczenia usług. Wykonuje bowiem odpłatne czynności na rzecz miasta i zachodzi bezpośredni związek pomiędzy świadczoną usługą i przekazanym za nią wynagrodzeniem.

Organ dodał, że wyłączenie z opodatkowania byłoby możliwe tylko na podstawie art. 15 ust. 6 ustawy o VAT, czyli gdyby usługę poboru opłaty targowej wykonywały organy władzy publicznej lub urzędy obsługujące te organy. Fundacja do nich jednak nie należy.

Z dyrektorem izby zgodził się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Zwrócił uwagę na to, że wyrok NSA, na który powołała się fundacja, nie może mieć w jej sprawie zastosowania. Wprawdzie stan faktyczny był podobny, ale zamiast fundacji opłaty pobierał zakład budżetowy. Jest on jednostką organizacyjną podległą samorządowi terytorialnemu i przez niego jest finansowany. Natomiast w tej sprawie mamy do czynienia z podmiotem niezależnym, prowadzącym działalność gospodarczą, który na mocy uchwały rady miasta został inkasentem, a jego wynagrodzenie nie może zostać uznane za wolne od VAT, ponieważ jest ono świadczeniem wzajemnym – orzekł WSA w Warszawie.

Wyrok jest nieprawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Warszawie z 26 marca 2015 r., sygn. akt III SA/Wa 1875/14.