Najnowsze statystyki NSA za 2013 r. pokazują, że wojewódzkie sądy administracyjne częściej orzekają na korzyść organów podatkowych w sprawach decyzji wymiarowych niż w sprawach interpretacji indywidualnych. W przypadku PCC rozstrzygnęły na korzyść fiskusa 84 proc. wszystkich rozpoznanych spraw z tego podatku, w akcyzie – 78 proc., w podatku od spadków i darowizn – 71 proc., VAT – 65 proc., podatku od nieruchomości – 64 proc., PIT – 53 proc., oraz CIT – 51 proc. W sprawach interpretacji indywidualnych sądy orzekały na korzyść podatników w 61 proc. przypadków.

Przygotowanie sprawy

WSA – statystyka spaw rozstrzygniętych w 2013 r.

WSA – statystyka spaw rozstrzygniętych w 2013 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Częściej sprawę wygrywa ten, kto ją inicjuje – komentuje Agnieszka Tałasiewicz, doradca podatkowy i partner w EY. W przypadku interpretacji to podatnik nakreśla wątpliwość do rozstrzygnięcia i on de facto jest odpowiedzialny za dobre przygotowanie sprawy. Z kolei w sprawach wymiarowych to organy podatkowe inicjują postępowanie i wątpliwość wychodzi właśnie od nich.

Zdaniem Gerarda Dźwigały, radcy prawnego, doradcy podatkowego i partnera w Dźwigała, Ratajczak i Wspólnicy Kancelaria Prawna i Podatkowa, bez szczegółowej analizy spraw i orzecznictwa trudno sformułować jednoznaczną ocenę, dlaczego stosunek wygranych sporów w sprawach podatkowych jest taki, a nie inny w poszczególnych kategoriach podatków.

– Jest bardzo prawdopodobne, że w sytuacji gdy podatnik otrzymał niekorzystną decyzję wymiarową, niezwykle trudno jest mu podjąć decyzję o poddaniu się w sporze. Zazwyczaj, jeżeli jest nawet niewielka szansa na wygraną, podatnicy wolą zaryzykować spór w sądzie, niż wyrzucać sobie w przyszłości, że nie uczynili wszystkiego, aby uratować podatek – uważa Gerard Dźwigała. Efektem w tego rodzaju przypadkach są najczęściej przegrane, z którymi podatnicy się od początku liczyli, a które pogarszają statystykę.

– Tego typu motywacja prowadzenia sporu praktycznie nie występuje w sprawach interpretacyjnych – dodaje.

Jak ocenia Jan Czerwiński, menedżer podatkowy w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, w sprawach z zakresu VAT i akcyzy przegrane podatników wynikają m.in. ze znacznego stopnia sformalizowania tych podatków, szczególnie akcyzy, i ich kazuistycznej regulacji (spory dotyczą obniżonych stawek, zwolnień, procedury zawieszenia poboru akcyzy).

– Ponadto w zakresie VAT na niską statystykę wygranych spraw wpływają z pewnością pewne rodzaje powtarzających się sporów dotyczących m.in. wyłudzeń VAT w obrocie różnymi towarami – przyznaje Jan Czerwiński. Chodzi o to, że w tego rodzaju sprawach ukształtowana jest niekorzystna dla podatników linia orzecznicza sądów.

Ekspert tłumaczy, że na gruncie podatków dochodowych większe znaczenie mają przepisy o generalnym charakterze (przychód, koszty uzyskania przychodów), co daje szersze pole do interpretacji przepisów. Dlatego przewaga wygranych fiskusa jest niewielka.

W sporach o interpretacje indywidualne, jak mówi Gerard Dźwigała, podatnicy nie walczą o to, aby nie płacić konkretnych kwot przypisanych im przez organ podatkowy. W takich sprawach skarga do sądu jest składana dopiero wówczas, gdy przemawiają za tym bardzo poważne argumenty. W efekcie podatnicy lepiej przygotowują się do tych sporów.

Pomoc sądów

Jak dodaje Jan Czerwiński, przy sprawach interpretacyjnych organy często wydają rozstrzygnięcia bardzo profiskalne, co powoduje ich uchylenie. W efekcie statystyka rośnie na korzyść podatników. Ponadto dyrektorzy izb skarbowych wydają negatywne interpretacje indywidualne mimo istnienia ugruntowanych poglądów w orzecznictwie w określonych kwestiach podatkowych.

Agnieszka Tałasiewicz radzi więc podatnikom, którzy chcą wygrać z fiskusem w sądzie, aby właściwie przygotowali się do sporu. – Nawet jeśli postępowanie rozpoczął urząd, to podatnik ma zawsze szanse, żeby złapać oddech i właściwie przedstawić fakty istotne dla sporu – przekonuje.