Wynika to z tego, że tego typu składniki aktywów obrotowych mogą dla banku stanowić zabezpieczenie spłaty zobowiązania.

Beata Dzierżanowska, biegły rewident w Baker Tilly Poland, podkreśla, że zarząd spółki powinien przynajmniej na dzień bilansowy dokonać analizy stanu posiadanych zapasów pod kątem ich przydatności i możliwości sprzedaży. Pomaga przy tym analiza wiekowa stanu zapasów. Jeżeli zapasy utrzymywano powyżej roku i nie było żadnych ruchów (nie udało się sprzedać żadnej sztuki, z danej kategorii zapasów) to trzeba się zastanowić czy zapasy te spełniają swą funkcję i można je jeszcze sprzedać.

– Odpisy aktualizujące powinny obejmować wartość zapasów, które są przestarzałe i utraciły swą przydatność – twierdzi Beata Dzierżanowska.

Oczywiście wiele zależy od tego, w jakiej branży spółka działa. Inaczej będzie w branży spożywczej, inaczej w przypadku producenta mebli, a jeszcze inaczej w przypadku firmy produkującej nowoczesne urządzenia elektroniczne. Beata Dzierżanowska podkreśla, że wartość zapasów przeterminowanych powyżej 360 dni często obejmuje się 100 proc. odpisem aktualizującym. Oznacza to, że aktywa obrotowe objęte takim odpisem nie zostaną wykazane w sprawozdaniu finansowym. Ważne jest, aby przez takie przeszacowanie wartości zapasów podać ich realny stan.