Organy podatkowe odmawiają podatnikom prawa do zaliczenia w koszty uzyskania przychodów wydatków związanych z nakładami na utrzymanie nieruchomości, która nie jest w danym okresie wykorzystywana do działalności gospodarczej.

Taki problem powstaje np. w przypadku podatku od nieruchomości. Zdaniem organów podatkowych taki wydatek nie stanowi kosztu uzyskania przychodu zaliczonego do tzw. wydatków ogólnego zarządu nieruchomości. Fiskus uzasadnia to tym, że jeśli podmiot gospodarczy nie osiąga żadnych przychodów z tytułu posiadania i eksploatowania gruntu, to nie istnieje związek przyczynowo-skutkowy między zapłatą podatku od tej nieruchomości a przychodami.

Zdaniem Andrzeja Ossowskiego, adwokata z kancelarii A. Ossowski, taka interpretacja jest błędna. W jego opinii obowiązek poniesienia podatku od nieruchomości od gruntu wynika z mocy przepisów prawa i jako taki ponoszony jest niezależnie od tego, czy na danym gruncie realizowana jest przez przedsiębiorcę jakakolwiek inwestycja lub inna działalność.

Gdyby przedsiębiorca takiego wydatku nie poniósł, naraziłby się m.in. na odpowiedzialność karną skarbową.

– Nie można zatem odmawiać prawa do zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów uiszczonego podatku od nieruchomości, skoro jednocześnie zmusza się podatnika do płacenia takiej daniny – tłumaczy Andrzej Ossowski.

Podkreślić również trzeba, że żaden przepis podatkowy nie nakazuje przedsiębiorcy wprowadzać budynku do środków trwałych czy wyposażenia.

Oznacza to, że ponoszenie przez podmiot gospodarczy stałych wydatków na utrzymanie nieruchomości i zaliczenie ich w koszty nie powinno być również uzależnione od tego, czy grunt i nieruchomość będą wprowadzone do ewidencji środków trwałych.

0,80 zł od 1 mkw. powierzchni wynosi maksymalna stawka podatku od nieruchomości dla gruntów firmowych