Potwierdzają to ostatnie interpretacje dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej.

Chodzi o usługi branży budowlanej, objęte już od roku mechanizmem odwrotnego obciążenia. Wskutek tego obowiązek rozliczania VAT przeszedł z podwykonawców na nabywców usług.

Przy okazji pojawił się problem – co w sytuacji, gdy podwykonawca mający status małego podatnika wybrał metodą kasową i poinformował o tym naczelnika urzędu skarbowego. Sam wprawdzie nie rozlicza podatku (ze względu na odwrotne obciążenie), ale problem ma nabywca: w którym momencie powstaje u niego obowiązek podatkowy.

Metoda kasowa i odwrotne obciążenie

Metoda kasowa i odwrotne obciążenie

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wyjątek dla małych

Zasadą dla przedsiębiorców budowlanych jest to, że obowiązek podatkowy powstaje z chwilą wystawienia faktury, nie później niż 30 dni od dnia wykonania usługi (art. 19a ust. 5 pkt 3 lit. a oraz art. 106i ust. 3 pkt 1 ustawy o VAT).

Istnieje jednak wyjątek dotyczący małych podatników, którzy wybrali metodę kasową. Małym jest przedsiębiorca, którego wartość sprzedaży brutto nie przekroczyła w poprzednim roku 1,2 mln euro. Może on, zgodnie z art. 21 ustawy o VAT, wybrać metodę kasową, czyli rozliczać podatek dopiero z dniem otrzymania całości lub części zapłaty. Musi tylko zawiadomić o tym urząd skarbowy.

Nabywca może poczekać

Powstało zatem pytanie, czy nabywca usługi objętej odwrotnym obciążeniem również ma rozliczać VAT dopiero po zapłacie, czy na ogólnych zasadach, a więc nie później niż 30 dni od wykonania usługi.

Początkowo dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uważał, że obowiązek podatkowy powstaje u nabywcy na zasadach ogólnych, np. w interpretacjach z: 14 czerwca 2017 r. (nr 0114-KDIP1-2-4012.136.2017.1.RD) i 18 sierpnia 2017 r. (nr 0115-KDIT1-3.4012.375.2017.1.AT). Żadnej z nich nie ma już w bazie Ministerstwa Finansów.

Można za to znaleźć całkiem odmienne interpretacje, na przykład z 24 października 2017 r. (nr 0112-KDIL1-2.4012.317.2017.1.AW). Dyrektor KIS nie miał w niej wątpliwości, że nabywca usługi budowlanej od małego podatnika rozliczającego się metodą kasową powinien rozliczyć podatek dopiero wtedy, gdy sam zapłaci za usługę. Nie ma przy tym znaczenia, że sam nie jest małym podatnikiem – wynika z interpretacji.

Podobny wniosek płynie z najnowszej interpretacji z 2 stycznia 2018 r. (nr 0115KDIT1-3.4012.766.2017.1.MD). Dyrektor KIS podał tu więcej argumentów. Wyjaśnił, że skoro przy odwrotnym obciążeniu obowiązek rozliczenia VAT z mocy prawa przechodzi na nabywcę, to „ten element konstrukcyjny podatku musi się tak samo kształtować po stronie tego nabywcy, jak kształtowałby się po stronie sprzedawcy, gdyby w danej sytuacji miały zastosowanie zasady ogólne opodatkowania, a nie odwrotne obciążenie”.

Tak wynika z przepisu

Tomasz Michalik, partner i doradca podatkowy w MDDP, zgadza się z taką wykładnią. Jego zdaniem wynika to wprost z art. 21 ustawy o VAT.

Zdaniem eksperta można się tylko zastanawiać, czy w przyszłości nie warto zmienić przepisów w taki sposób, aby obowiązek podatkowy powstawał na zasadach właściwych dla podatnika rozliczającego się kasowo tylko wtedy, gdy jest on zobowiązany do rozliczenia podatku od danej transakcji. – A zatem z wyłączeniem sytuacji, w których zastosowanie znajdzie odwrotne obciążenie – uważa Tomasz Michalik.

Łukasz Mróz, prawnik w Kancelarii Radców Prawnych i Doradców Podatkowych ANTAS zauważa, że stanowisko władz skarbowych może zachęcać co poniektórych podatników do dalszego „optymalizowania” swoich rozliczeń podatkowych. Chodzi o poszukiwanie możliwości jak najpóźniejszego rozpoznania obowiązku podatkowego w transakcjach z małym podatnikiem. – Ważne jest jednak, aby zachować rozsądek i daleko posuniętą ostrożność, aby taka „optymalizacja” nie została uznana przez władze podatkowe za nadużycie – przestrzega Łukasz Mróz.

Pozostali czekają na TSUE

Firmy budowlane nienabywające usług od podatników stosujących metodę kasową, czekają teraz na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE. Rozstrzygnie on, czy 30 dni na rozliczenie VAT liczy się już od momentu przekazania prac do odbioru, czy dopiero od ich odebrania przez zleceniodawcę, czyli np. od podpisania protokołu zdawczo-odbiorczego. Dla branży lepsze byłoby to drugie rozwiązanie. Pytanie w tej sprawie skierował do unijnego trybunału Naczelny Sąd Administracyjny (pisaliśmy o tym w DGP nr 231/2017).