statystyki

Umowa deweloperska pozwala skorzystać z ulgi mieszkaniowej

autor: Łukasz Zalewski02.11.2017, 19:00
Organy podatkowe uznały jednak, że podatniczka nie spełniła warunków ulgi. Skoro bowiem sprzedała mieszkanie w 2013 r., to miała czas tylko do końca 2015 r. na przeznaczenie pieniędzy ze sprzedaży na własne cele mieszkaniowe

Organy podatkowe uznały jednak, że podatniczka nie spełniła warunków ulgi. Skoro bowiem sprzedała mieszkanie w 2013 r., to miała czas tylko do końca 2015 r. na przeznaczenie pieniędzy ze sprzedaży na własne cele mieszkanioweźródło: ShutterStock

Umowę, na mocy której deweloper zobowiązuje się do przeniesienia własności mieszkania na nabywcę, należy traktować jako umowę sprzedaży – orzekł WSA w Olsztynie.

Reklama


Stanowisko to jest odmienne od orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego. W wyrokach z 21 października 2016 r. (sygn. akt II FSK 2840/14) oraz z 28 września 2016 r. (sygn. akt II FSK 2320/14) NSA stwierdził, że prawo do ulgi daje dopiero zawarcie umowy przed notariuszem, ponieważ tylko umowa zawarta w formie aktu notarialnego przenosi własność nieruchomości.

Wyrok WSA w Olsztynie jest na razie nieprawomocny, nie wiadomo, czy fiskus nie złoży od niego skargi kasacyjnej do NSA.

Sprawa dotyczyła kobiety, która w 2011 r. dostała w spadku spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego. Dwa lata później je sprzedała, a pieniądze ze zbycia postanowiła przeznaczyć na zakup innego mieszkania. W związku z tym w 2014 r. podpisała umowę z deweloperem, w której zobowiązał się on wybudować budynek mieszkalny i sprzedać kobiecie jedno z mieszkań.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • mia(2017-11-03 11:42) Zgłoś naruszenie 00

    IMHO to jedna z najdurniejszych regulacji ustawy PDOF i dobrze, że WSA wykłada ją po ludzku. Celem tych przepisów było uderzenie w spekulantów, a zamiast w nich fiskus uderza w Bogu ducha winnych, niezorientowanych spadkobierców lub kredytobiorców z pętlą na szyi. Skąd ci ludzie mieli wiedzieć, że: (i) trzeba czekać 5 lat, ale do końca roku kalendarzowego, (ii) złożyć papierek, (iii) nabyć mieszkanie, tj. wpisać się do księgi wieczystej i koniecznie takie jak ustawodawca wymyślił (iv) maksymalnie w ciągu 24 miesięcy od zbycia poprzedniego. Litość i trwoga. Także drodzy sędziowie proszę brać przykład, bo przepisy należy interpretować w zgodzie z duchem prawa, zgodnie z celem ustawodawcy, a nie tylko według tego co ustawodawca (lub czasopisma) raczył w sejmie bezmyślnie napisać. A o podatku dochodowym od sprzedaży rzeczy / nieruchomości pozostawionych w spadku i pseudospekulacyjnym charakterze takich zachowań to nawet nie wspomnę. Dla dobra rodziny spadkodawca powinien na dzień przed śmiercią wszystko sprzedawać, tak by w masie spadkowej znalazły się wyłącznie pieniądze. ech.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama