Wcześniej uważał inaczej, ale zmienił zdanie na skutek prawomocnych korzystnych dla pracowników wyroków NSA z 8 października 2014 r. (sygn. akt I FSK 1513/13, I FSK 1514/13).
Chodziło o spółkę, której zakład produkcyjny znajdował się na obrzeżach miasta. Wynajęła więc przewoźnika, aby zapewnić pracownikom bezpłatny dowóz do pracy. Przy okazji podwoziła także pracowników innych firm, które z nią współpracowały (ochroniarskiej i logistycznej). Nie pobierała od nich żadnej opłaty, a za autobus płaciła przewoźnikowi zryczałtowaną stawkę, niezależnie od liczby przewożonych osób.