Wchodzące w życie od 2019 r. regulacje zwiększają przejrzystość w zakresie cen transferowych i upraszczają obowiązki dokumentacyjne. Z drugiej jednak strony nakładają na podmioty powiązane nowe obowiązki
Reklama
Chodzi o nowelizację ustaw: o PIT, CIT i ordynacji podatkowej (czeka na opublikowanie w Dz.U.). O jej skutkach w zakresie cen transferowych piszą autorzy najnowszego raportu Centrum Analiz i Studiów Podatkowych, działającego przy Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
– Podmioty powiązane zostały zobowiązane do ustalania na bieżąco (w momencie realizacji transakcji) cen transferowych, na warunkach, jakie ustaliłyby podmioty niezależne – podkreśla w raporcie Monika Laskowska (zastępca dyrektora departamentu podatków dochodowych MF w latach 2009–2015).
Przypomina, że zasadniczym celem przepisów o cenach transferowych jest przeciwdziałanie przenoszeniu dochodu podatkowego tam, gdzie np. korzystniejsza jest stawka podatkowa (najbardziej zaawansowaną formą przerzucania dochodu jest przenoszenie ryzyka i wartości niematerialnych oraz należnego za nie wynagrodzenia).

Reklama
Ekspertka przypomina, że kraje OECD (w tym Polska) przyjęły wspólny standard mający na celu rozdzielenie praw poszczególnych państw do opodatkowania dochodu podmiotów powiązanych – zasadę arm’s length. Została ona wpisana do Modelowej Konwencji OECD dotyczącej dochodu i kapitału. Opiera się na założeniu, że podmioty powiązane należy traktować jak odrębne (sprzyja temu fakt, że przepisy dotyczące powstania obowiązku podatkowego i podstawy opodatkowania dochodu pozostają poza zakresem prawa międzynarodowego).
Jak w takiej sytuacji rozdzielić prawa poszczególnych państw do opodatkowania podmiotów powiązanych? Konsensus w tej sprawie został zawarty w wytycznych OECD, a sprowadza się do zgody na korekty cen transferowych. Jego wyrazem są także międzynarodowe umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Polska jest stroną ponad 80 takich umów.
Ponadto państwa członkowskie Unii Europejskiej mogą stosować postanowienia wielostronnej konwencji arbitrażowej – w sprawie eliminowania podwójnego opodatkowania w przypadku korekty zysków przedsiębiorstw powiązanych.

Istotne zmiany

– Do końca 2000 r. w Polsce w ogóle nie było regulacji dotyczących dokumentacji cen transferowych – przypomina w raporcie dr hab. Marcin Jamroży z Instytutu Finansów SGH. Wskazuje, że potem były one dwukrotnie zmieniane: od 2015 r. i od 2017 r. Ta druga zmiana była radykalna. Podobny charakter będzie mieć kolejna nowelizacja – wchodząca w życie już za miesiąc.
Wprowadza ona m.in. do polskiego porządku prawnego nieznane dotąd rozwiązanie – bezpiecznej przystani (ang. safe harbour). Będzie ono oznaczać uznanie – z mocy ustawy – ceny lub elementu ceny za rynkową. Ma to zapewnić podatnikom ochronę przed zakwestionowaniem ceny przez fiskusa. Podatnik będzie zarazem zwolniony z obowiązków dokumentacyjnych w tym zakresie.
– Takie rozwiązania są przewidywane dla pożyczek oraz usług mających charakter usług o niskiej wartości dodanej – wskazuje Monika Laskowska.
Autorzy raportu podkreślają też wagę innych zmian, w tym możliwości stosowania w uzasadnionych przypadkach innych niż wymienione w ustawie metod określania przychodów lub kosztów podatnika z transakcji kontrolowanych, w tym technik wyceny.
– Dotychczasowe regulacje umożliwiają organom szacowanie dochodu tylko na podstawie jednej z pięciu metod wskazanych w ustawie. Stanowiły one katalog zamknięty – przypomina Monika Laskowska.
Autorzy raportu podkreślają, że wybierając inną metodę, podatnik będzie musiał uzasadnić, że żadna z pięciu metod nie może zostać uznana za najbardziej odpowiednią. Ma to zapobiegać dowolności. Nadal pierwszeństwo stosowania będzie miało pięć metod podstawowych.
– Nowe regulacje przewidują również wprowadzenie reguły korygowania cen transferowych – zwraca uwagę ekspertka.
Przede wszystkim jednak podkreśla wagę nowego podejścia, oznaczającego dla podatników obowiązek ustalania na bieżąco (w momencie realizacji transakcji) cen transferowych na warunkach, jakie ustaliłyby podmioty niezależne.
– W tym kontekście proponowane przez ustawodawcę w odrębnych przepisach ograniczenie obowiązków dokumentacyjnych dotyczących transakcji kontrolowanych i odsunięcie ich w czasie mija się z celem legislacyjnym – uważa Monika Laskowska.

Mniej biurokracji

Zmiany w zakresie obowiązków dokumentacyjnych omawia szerzej Marcin Jamroży. Za fundamentalne uznaje wyłączenie z obowiązku sporządzenia lokalnej dokumentacji transakcji kontrolowanych zawieranych wyłącznie przez podmioty powiązane mające miejsce zamieszkania, siedzibę lub zarząd na terytorium Polski, jeżeli każdy z nich spełni łącznie następujące warunki:
■ nie korzysta ze zwolnienia dla działalności w specjalnej strefie ekonomicznej,
■ nie poniósł straty podatkowej.
– Racjonalne jest wyłączenie transakcji kontrolowanych, których wartość w całości trwale nie stanowi przychodu albo kosztu uzyskania przychodu (z pewnymi wyłączeniami). Mijało się bowiem z celem dokumentowanie transakcji, które nie wpływają na wynik podatkowy – uważa ekspert.
Z tych samych względów pozytywnie ocenia on wyłączenie transakcji kontrolowanych polegających na przypisaniu dochodu do zagranicznego zakładu położonego na terytorium Polski przez nierezydentów, jeżeli przepisy umów międzynarodowych przewidują, że dochody te mogą być opodatkowane tylko w innym państwie.
opinia

Nowości są skutkiem uszczelniania systemu

dr hab. Dominik J. Gajewski kierownik CASP / DGP
Zmiany wprowadzone w polskich przepisach o cenach transferowych są konsekwencją dostosowania polskich regulacji do wytycznych OECD. Wątpliwości może wzbudzać ich zakres, który miejscami wykracza poza standardy rekomendowane przez wytyczne, a niewątpliwie w wielu przypadkach jest bardziej restrykcyjny niż w innych państwach UE. Zapewne ma to związek z szeroko zakrojoną polityką uszczelniania systemu podatkowego.
Zasadniczo zmiany zapewniają zgodność ze standardami międzynarodowymi, co będzie skutkowało stosowaniem mechanizmów unikania ekonomicznego podwójnego opodatkowania. Będą one miały jednak znaczenie dla zwiększenia obciążeń administracyjnych i finansowych podmiotów powiązanych kapitałowo.
Niepokój mogą wzbudzać nowe regulacje, które nie nakładają istotnych ograniczeń przeciwdziałających nadmiernej uznaniowości organów podatkowych.