Ulga na złe długi w podatkach dochodowych będzie czymś na wzór obowiązującej już od lat ulgi w VAT. Wierzyciel wycofa zapłacony podatek, a dłużnik zwróci do budżetu państwa to, co zdążył już odliczyć.
Mowa o propozycji zapisanej w Konstytucji biznesu zaprezentowanej kilkanaście dni temu przez wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego.
Proponowane rozwiązanie wydaje się dużo bardziej sprawiedliwe niż zlikwidowane rok temu przepisy, które miały przeciwdziałać zatorom płatniczym. Ma bowiem regulować równolegle sytuację podatkową obu stron transakcji. Jeśli u wierzyciela na skutek braku zapłaty zmaleje podatkowy przychód, to u dłużnika on wzrośnie. Budżet na tym rozwiązaniu nie straci, ale też nie zarobi.