Podatnik powinien sugerować się pouczeniem z tytułu egzekucyjnego, a nie błędną datą wskazaną w uzasadnieniu postanowienia organu I instancji – uznał NSA.
Reklama
Sprawa dotyczyła małżonków, z których rachunku bankowego naczelnik urzędu skarbowego egzekwował grzywnę w wysokości niemal 23 tys. zł. Postępowanie egzekucyjne było prowadzone na podstawie tytułu wykonawczego doręczonego małżonkom w trybie zastępczym (fikcja doręczenia) 13 grudnia 2012 r.
Na standardowym druku znalazło się pouczenie, że zobowiązani mają 7 dni od daty doręczenia na zgłoszenie zarzutów (zgodnie z art. 27 par. 1 pkt 9 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, Dz.U. z 2012 r. poz. 1015 ze zm.). Termin upływał więc 20 grudnia.
Małżonkowie zgłosili jednak zarzuty dopiero w marcu 2013 r. Tłumaczyli, że nie było ich w mieszkaniu, gdy pismo zostało doręczone. Co więcej, argumentowali, że sugerowali się uzasadnieniem postanowienia organu I instancji. Wynikało z niego, że czas na zgłoszenie zarzutów upływa w marcu 2012 r. Myśleli, że fiskus pomylił się tylko co do roku.
Dyrektor Izby Skarbowej w Krakowie nie uwzględnił jednak zarzutów zgłoszonych po terminie. Uznał, że małżonkowie szukają sposobu na przywrócenie terminu, który zaniedbali.
Rację fiskusowi przyznał WSA w Krakowie. Stwierdził, że podatnicy uchybili terminowi i w związku z tym ich zarzuty na postępowanie egzekucyjne nie mogą zostać rozpoznane. Dodał, że data, na którą powołują się podatnicy, była oczywistą omyłką pisarską i nie powinna wprowadzić ich w błąd, tym bardziej że wskazany w niej termin upływał zanim jeszcze doręczony został tytuł wykonawczy. Było to więc sprzeczne z zasadami logiki - stwierdził sąd.
Również Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że omyłka nie może spowodować przywrócenia terminu. Sędzia Jan Rudowski wskazał jednak, że byłoby lepiej, gdyby organ od razu ją sprostował.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 3 sierpnia 2016 r., sygn. akt II FSK 1414/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia