Chodziło o kobietę, która po otworzeniu kancelarii notarialnej rozpoczęła płatne studia podyplomowe, by zdobyć uprawnienia tłumacza przysięgłego języka angielskiego. Sądziła, że będzie mogła zaliczyć wydatki na ten cel do kosztów, bo tytuł tłumacza przysięgłego pozwoli jej dokonywać czynności urzędowych w języku angielskim (zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 3 prawa o notariacie, t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 164 ze zm.). Tym samym pozwoli jej zyskać nowych klientów, a w konsekwencji i zwiększyć przychody.

Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach uznał jednak, że wydatki na studia podyplomowe mają charakter osobisty, nie są więc związane z prowadzeniem kancelarii notarialnej. Nie zmienia tego fakt, że jako tłumacz przysięgły notariusz będzie bardziej konkurencyjna na rynku – stwierdził (interpretacja z 29 września 2015 r., nr IPTPB1/4511-384/15-2/AG).
Reklama

Reklama
W swojej dziedzinie
Mniej problemów mają prawnicy, którzy rozpoczynają studia podyplomowe ściśle związane z profilem swojej działalności. Wskazują na to dwie interpretacje dyrektora IS w Poznaniu z 7 maja 2015 r. (nr ILPB1/4511-1-268/15-2/AA i ILPB1/4511-1-271/15-2/AA). Dotyczyły one radcy prawnego i adwokata, którzy rozpoczęli studia z zakresu prawa zamówień publicznych i prawa upadłościowego. Fiskus potwierdził, że ich wydatki są celowe i służą osiąganiu przychodów.
Korzystną interpretację uzyskał także rzeczoznawca majątkowy, który rozpoczął studia podyplomowe z wyceny spółek kapitałowych (nr IPPB1/4511-23/15-2/AM), a także informatyk, który w ramach studiów chciał poznać nowe techniki sprzedaży (nr IBPBI/1/511-228/15/ŚS).
Nie przed egzaminem
Prawnicy nie mają też żadnych szans na odliczenie wydatków poniesionych na aplikacje. W tym zakresie ukształtowała się już jednolita linia orzecznicza, na co wskazują m.in. wyroki NSA z 25 września 2015 r. (sygn. akt II FSK 2051/15), z 23 lipca 2015 r. (sygn. akt II FSK 4052/14, II FSK 3986/14, II FSK 803/15). Sądy uważają, że nie ma jednoznacznego związku takich wydatków z przychodami przyszłych prawników. Nie wszystkie osoby, które rozpoczynają aplikację, zdobywają uprawnienia zawodowe, a wydatki nie mogą być związane ze źródłem przychodów, które jeszcze nie istnieje – argumentują.