Wyjaśnił, że takie zachowanie nie jest uporczywe, a zatem nie spełnia definicji wykroczenia skarbowego, o którym mowa w art. 57 par. 1 kodeksu karnego skarbowego (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 186 ze zm.).
W ten sposób urząd odniósł się do zarzutów, które jeden z jego podatników zgłosił w mailu do redakcji DGP. Informował, że US w Krapkowicach prześladuje mikroprzedsiębiorców, nakładając grzywny za niezapłacenie zaliczki na podatek w terminie. – Wezwania dostają wszyscy, nawet ci, którzy mają jednodniową zwłokę – alarmował podatnik. Dodał, że wysokimi mandatami są karani nawet przedsiębiorcy, którzy zakończyli już działalność gospodarczą i są bezrobotni. – Średni mandat to 1 tys. zł – pisał podatnik.
Reklama
Krapkowicki urząd nie potwierdza tych informacji. Wyjaśnił zarazem, że odpowiedzialność nie ustaje np. z chwilą zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej czy świadczenia usług w ramach prowadzonego biznesu. Zapewnił natomiast, że przy wymierzaniu kary bierze pod uwagę trudną sytuację osobistą i materialną podatnika, o ile jest mu ona znana.
Urząd poinformował także, że w 2015 r. średni wymierzony przez niego mandat wynosi 473 zł. Od 1 stycznia do 8 lipca br. urząd wystawił ich 49 na łączną kwotę 23 200 zł.

Dla porównania – w zeszłym roku średni mandat wynosił 635 zł. Urząd wystawił ich 109 na łączną kwotę 69 250 zł.