W Polsce nadal pozapłacowe koszty pracy są wysokie. Jesteśmy daleko w tyle, porównując 34 kraje świata – wynika z najnowszego raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju
Średnia wysokość klina podatkowego / Dziennik Gazeta Prawna
Eksperci badali różnicę między łącznym kosztem zatrudnienia ponoszonym przez pracodawcę a pensją netto wypłacaną pracownikowi (różnica ta jest określana jako klin podatkowy). W praktyce oceniano łączny ciężar podatków i składek ZUS naliczanych od pensji. Polska zajęła 21. miejsce jeśli chodzi o fiskalne obciążenie wynagrodzeń samotnych pracowników i 15. pozycję w przypadku pozapłacowego obciążenia pracowników z dwójką dzieci.
Reklama
Bezdzietni płacą najwięcej

Reklama
Z raportu wynika, że niemal we wszystkich krajach OECD bezdzietni pracownicy oddają państwu znacznie więcej pieniędzy niż osoby z dwójką potomstwa. Wyjątkami są: Chile, Grecja i Meksyk, gdzie większe koszty ponoszą rodziny.
Szczególnie dużo oszczędzają pracownicy z dziećmi w: Czechach, Niemczech, Irlandii, Luksemburgu i na Słowenii.
Jak wygląda sytuacja bezdzietnych osób w Polsce? Z dokumentu wynika, że wysokość pozapłacowych kosztów naliczanych od ich pensji zmniejszyła się z 38,2 proc. do 35,6 proc. w latach 2000–2014. Aż 83 proc. tych obciążeń stanowią składki na ubezpieczenie społeczne (w części należnej zarówno od pracodawcy, jak i od pracownika). Dla porównania we wszystkich krajach OECD średni udział składek ZUS w całości obciążeń to tylko 63 proc.
Przeciętna wysokość wszystkich obciążeń pozapłacowych u samotnych pracowników we wszystkich krajach OECD jest niewiele większa niż w Polsce – wynosi 36 proc. W 2014 r. najwięcej oddali państwu zatrudnieni w: Belgii (55,6 proc.), Austrii (49,4 proc.), Niemczech (49,3 proc.) i na Węgrzech (49 proc).
Z dokumentu wynika, że przeciętna wysokość pozapłacowych obciążeń osób samotnych we wszystkich krajach OECD zmalała w latach 2000–2014 o 0,7 proc. Warto jednak dodać, że największe obniżki, i to zarówno w Polsce, jak i w innych krajach, miały miejsce w latach 2000–2009. Potem obciążenia systematycznie rosły. Przykładowo w Polsce ich wysokość jest większa o 1,5 proc. niż w 2009 r.
Z potomstwem odstajemy od średniej
Eksperci ocenili także wysokość pozapłacowych kosztów wynagrodzenia u pracowników z dwójką dzieci. Z raportu wynika, że obciążenia fiskalne takich osób są mniejsze niż nieposiadających potomstwa, ale i tak ciągle przekraczają średnią dla krajów OECD. W Polsce poziom ten wynosi 30 proc., podczas gdy średnia dla 34 państw organizacji to 26,9 proc.
Eksperci zmierzyli także wysokość efektywnej pomocy wynikającej ze stosowania preferencji prorodzinnych. W Polsce zmniejszają one wysokość klina podatkowego średnio o 5,6 proc., podczas gdy w całej organizacji – prawie 10 proc.
Wysokość podatków i składek na ZUS (pomniejszona o preferencje prorodzinne) płaconych od wynagrodzenia przez pracownika z dziećmi wynosi w 2014 r. 18,2 proc. (nie uwzględniając ciężarów ponoszonych przez pracodawcę). To oznacza, że zatrudnieni przynoszą do domu 81,8 proc. swojej pensji brutto. Jest to mniej niż średni pracownik w krajach OECD, gdzie wysokość obciążeń to 14,8 proc., a do kieszeni pracownika trafia 85,2 proc. pensji brutto.
Zatrudnieni mający dwójkę dzieci przynoszą do domu 81,8 proc. swojej pensji brutto