Wiceminister uspokaja: przedsiębiorcy, którzy wykorzystują firmowe auta w działalności gospodarczej i do celów prywatnych, nie muszą stosować nowego prewspółczynnika
Reklama
Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o VAT, którym Sejm ma się zająć już w przyszłym tygodniu. Zmiana ma wejść w życie za rok, od 2016 r. Zanim jednak rząd skierował projekt do parlamentu, już wzbudził on obawy ekspertów. Próbuje je rozwiać wiceminister finansów Jarosław Neneman w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 30157).
Mniej do odjęcia
Wątpliwości dotyczą projektowanego ust. 2a w art. 86 ustawy o VAT. Przepis ten ma ograniczyć odliczanie VAT z faktur w sytuacji gdy kupiony towar lub usługa służą zarówno do działalności gospodarczej, jak i do innych celów, w tym także osobistych.
Wyjątek miałby dotyczyć jedynie sytuacji, gdy od przekazania na cele osobiste podatnik płaci VAT do budżetu (zgodnie z art. 7 ust. 2 i art. 8 ust. 2 ustawy o VAT). Fiskus wychodzi bowiem z założenia, że skoro podatnik uiszcza daninę, to nie można odebrać mu prawa do odliczenia podatku naliczonego.
Natomiast każde inne użytkowanie firmowego majątku na cele osobiste skutkowałoby – w świetle proponowanego przepisu – ograniczeniem prawa do odliczenia podatku naliczonego.
W uzasadnieniu do projektu Ministerstwo Finansów napisało (na str. 13), że prewspółczynnik „znajdzie również zastosowanie w odniesieniu do kwoty podatku naliczonego, określonego zgodnie z zasadami wskazanymi w art. 86a ust. 1 ustawy o VAT, tj. w przypadku wydatków związanych z pojazdami samochodowymi”.
Stąd wzięły się obawy ekspertów i posłów, że nowy przepis będzie dotyczyć również firm odliczających 50-proc. VAT od pojazdów samochodowych. Jeżeli zatem auto byłoby wykorzystywane do celów mieszanych (zarówno firmowych, jak i prywatnych), to trzeba byłoby stosować zarówno przepis o 50-proc. odliczeniu VAT, jak i prewspółczynnik.
PRZYKŁAD
W praktyce, jeśli przedsiębiorca korzystałby z auta w 60 proc. do celów służbowych, a w 40 proc. do celów prywatnych (np. jeździłby nim na zakupy, odwoził dziecko do przedszkola, jeździł na wakacje), to odliczyłby tylko 60 proc. z 50 proc. VAT naliczonego. W efekcie mógłby odjąć jedynie 30 proc. podatku naliczonego.
Bez prewspółczynnika
W odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister Neneman studzi obawy. Zapewnił, że nowy art. 86 ust. 2a ustawy o VAT nie będzie miał zastosowania do samochodów kupionych przez przedsiębiorców, lecz wykorzystywanych do celów mieszanych, a więc takich, przy których zakupie można odliczyć tylko 50 proc. VAT.
Wiceminister wyjaśnił, że użycie tych samochodów do celów prywatnych nie będzie rozumiane jako wykorzystanie do celów innych niż działalność gospodarcza w rozumieniu projektowanego art. 86 ust. 2a ustawy o VAT.
„W związku z tym podatnicy, których przedmiot działalności stanowić będzie wyłącznie prowadzenie działalności gospodarczej w rozumieniu art. 15 ust. 2 ustawy o VAT, nie będą stosowali prewspółczynnika, o którym mowa w projektowanym art. 86 ust. 2a ustawy o VAT, w związku z wykorzystaniem samochodów, w stosunku do których odliczyli 50 proc. podatku naliczonego (art. 86a ust. 1 ustawy o VAT)” – zapewnił Jarosław Neneman.
Wiceminister finansów przyznał, że prewspółczynnik będzie dotyczył tylko wąskiej grupy podatników, którzy poza działalnością gospodarczą (w rozumieniu przepisów o VAT) wykonują również działalność nieobjętą systemem VAT (np. organy władzy publicznej) i nie mogą bezpośrednio przyporządkować podatku naliczonego.
Wiceminister poinformował też, że cele prowadzenia działalności gospodarczej należy rozpatrywać w kontekście art. 15 ust. 2 i 3 ustawy o VAT. Wskazał, że mieszczą się tutaj również działania występujące w ramach działalności , ale nie generujące konieczności zapłaty podatku, np. otrzymanie odszkodowań umownych i odsetek za nieterminową płatność, sprzedaż trudnych wierzytelności.
Etap legislacyjny
Rządowy projekt nowelizacji ustawy o VAT (druk nr 3077) – pierwsze czytanie odbędzie się na posiedzeniu Sejmu nr 86, które rozpocznie się 4 lutego