Chodziło o właścicieli mieszkań zlokalizowanych w budynkach należących do wspólnoty mieszkaniowej. Wszyscy oni byli również współwłaścicielami części wspólnych budynku, a także sąsiadujących działek. Członkowie wspólnoty zdecydowali o sprzedaży udziałów w tych działkach i o przeznaczeniu zarobionych w ten sposób pieniędzy na remont części wspólnych budynku.

Najpierw na fundusz, potem do inwestora

Pieniądze ze sprzedaży miały trafić najpierw na fundusz remontowy wspólnoty mieszkaniowej, a następnie być przekazane inwestorowi. W ten sposób miał być opłacony remont instalacji: kanalizacyjnej, wodnej, gazowej, centralnego ogrzewania (wraz z grzejnikami), a także wykonanie przyłączy do instalacji elektrycznej i teletechnicznej. Wspólnota mieszkaniowa liczyła na to, że inwestycja przełoży się na znaczny wzrost wartości lokali w należacych do niej budynkach.
Zbycie udziałów w działkach nastąpiło przed upływem pięciu lat od ich nabycia, więc zasadniczo ich dotychczasowi właściciele powinni zapłacić podatek od dochodu ze sprzedaży (art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT). Przepisy ustawy o PIT pozwalają jednak uniknąć daniny od wydatków poniesionych na własne cele mieszkaniowe (art. 21 ust. 25 w zw. z art. 21 ust. 1 pkt 131). Jednym z takich celów jest remont zarówno budynku, jak i jego części.
Właściciele lokali twierdzili, że wydatki, które ponieśli na remont części wspólnych budynku, są wydatkami na własne cele mieszkaniowe. Uprawniają więc do zwolnienia z podatku dochodu uzyskanego ze zbycia udziałów w działkach.
Uważali, że nie ma znaczenia to, iż pieniądze z tej sprzedaży trafiły najpierw na fundusz remontowy wspólnoty, a dopiero potem zostały przekazane inwestorowi.

Zbytni formalizm

Innego zdania był dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Wyjaśnił, że przepisy o uldze mieszkaniowej wymagają prawidłowego udokumentowania poniesionych wydatków, a w tym wypadku warunek ten nie został spełniony. Umowę z inwestorem zawarł bowiem zarząd wspólnoty mieszkaniowej i to na nią, a nie na poszczególnych jej członków, będzie wystawiona faktura. Właściciele mieszkań nie będą więc dysponować dokumentami potwierdzającymi poniesienie wydatku na własne cele mieszkaniowe – stwierdził dyrektor KIS.
Nie zgodziły się z nim sądy obu instancji. WSA w Warszawie nie miał wątpliwości, że właściciele poniosą wydatki na własne cele mieszkaniowe i mogą skorzystać z ulgi mieszkaniowej.
Potwierdził to także NSA we wczorajszych wyrokach. Na poparcie tej wykładni sędzia Stefan Babiarz przywołał dwa inne wyroki sądu kasacyjnego: z 11 marca 2020 r. (sygn. II FSK 1050/18) i z 25 maja 2021 r. (sygn. akt II FSK 3561/18). Wynikało z nich, że wydatki na remont części wspólnych budynku, nawet gdy zostaną poniesione z funduszu remontowego wspólnoty mieszkaniowej, są objęte przepisami o uldze podatkowej.
Sędzia Babiarz zwrócił uwagę, że w art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy o PIT mowa jest o udokumentowanych wydatkach poniesionych na własne cele mieszkaniowe. Z przepisu tego nie wynika natomiast, że związane z tym dokumenty muszą być wystawione bezpośrednio na podatnika.
Z kolei w art. 21 ust. 25 ustawy o PIT mowa jest wprost, że własnym celem mieszkaniowym jest m.in. remont zarówno budynku mieszkalnego, jak i jego części, przez co – jak wyjaśnił sędzia Babiarz – należy rozumieć także części wspólne. ©℗

orzecznictwo

Wyroki NSA z 10 sierpnia 2021 r., sygn. akt 3598-3600/18 i II FSK 3751/18. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia