Ulgę wprowadziło rozporządzenie ministra finansów z 24 czerwca 2011 r. w sprawie zmiany kryteriów i warunków technicznych, którym muszą odpowiadać kasy rejestrujące, oraz warunków ich stosowania. Zgodnie z nim kopie dokumentów kasowych sporządzanych przy zastosowaniu kasy na nośniku papierowym, potwierdzających dokonanie do 31 grudnia 2012 r. sprzedaży, podatnicy obowiązani są przechowywać nie krócej niż przez dwa lata, licząc od końca roku, w którym nastąpiła sprzedaż.

Zdaniem Polskiej Izby Handlu, na powrocie do poprzednio obowiązujących regulacji stracą przede wszystkim mali handlowcy, którzy nie zdążyli jeszcze wymienić urządzeń fiskalnych na nowe, wyposażone w elektroniczną kopię paragonu. Powodem są koszty. Wiąże się to z wydatkiem 1,3–1,5 tys. zł w przeliczeniu na jedno stanowisko kasowe.

– Dla wielu placówek są to nieosiągalne pieniądze w sytuacji, gdy ich rentowność ciągle spada, np. z powodu zaostrzającej się walki o klienta z dyskontami – wyjaśnia Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu.

Duże sieci natomiast w większości już skończyły albo właśnie kończą wymianę sprzętu.

– Nasze sklepy odwiedza tygodniowo około 5 mln klientów. Dlatego już kilka lat temu rozpoczęliśmy wymianę drukarek fiskalnych na takie, które pozwalają przechowywać szczegóły dotyczące transakcji w pamięci komputera – komentuje Jakub Jaremko z biura prasowego Tesco Polska.

Szacuje się, że spośród ponad 300 tys. działających w kraju sklepów papierowe kopie nadal przechowuje jedna trzecia. W grę wchodzą ogromne ilości dokumentów. Największe sieci, liczące po kilkaset sklepów, twierdzą, że w skali roku produkowały ok. 100 palet z rolkami paragonów. Do ich przechowywania potrzebna jest odpowiednia powierzchnia, a to z kolei łączy się z kosztami. Dlatego Polska Izba Handlu zapowiada walkę o utrzymanie krótszego okresu przechowywania paragonów, a nawet o jego dalsze ograniczenie z dwóch lat do jednego roku. – To ma sens, biorąc pod uwagę, że papierowe paragony przestają być czytelne już po kilku miesiącach – dodaje Maciej Ptaszyński.

PIH, jak ustaliliśmy, wysłała już list do premiera (i kopię do ministra finansów) o zajęcie się sprawą. Jakie jest stanowisko resortu finansów, nie wiadomo. Na razie nie uzyskaliśmy odpowiedzi na to pytanie.