W 2013 roku fiskus ma być jeszcze ostrzejszy. Dochody z PIT i VAT mają wzrosnąć

autor: Marek Chądzyński10.09.2012, 07:10; Aktualizacja: 10.09.2012, 08:05
Podatki

Podatkiźródło: ShutterStock

W przyszłym roku może zabraknąć nawet 5 mld zł. To efekt przeszacowania wpływów z PIT i VAT. Szczególnie optymistyczne są założenia dotyczące podatków dochodowych. Dlaczego? Bo jest mała szansa, że pensje wzrosną w przyszłym roku o 1,9 proc. ponad inflację, jak zapisał rząd w budżecie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • EWA(2012-09-10 08:23) Zgłoś naruszenie 00

    I teraz widać patologię prawa podatkowego. Posłowie podzieli obywateli na tych, co płacą PIT ( i trzeba ich wycisnąć, ile się da!) i tych, co nie płacą, czyli rolników! Jedni - ci gorsi - muszą wykazywać wszystkie przychody pod sankcją kary, inni, czyli rolnicy - nie.

    A dodatkowo - na targu nie dostanę od rolnika wydruku z kasy fiskalnej. Natomiast niedawno jakaś kobieta z kiosku miała proces z powodu "próby oszukania" fiskusa o 10 groszy!!!

    Polska jest państwem patologicznym.

    Odpowiedz
  • trep(2012-09-10 11:24) Zgłoś naruszenie 00

    Wishing thinking Mr Rostowski. That's all.
    Aktualna ekipa u władzy wykazuje wiele niezwykłych cech.
    Jedną z nich jest zawzięta walka z własnymi urzędnikami skarbowymi polegająca na systematycznym obniżaniu im (za wyjątkiem dyrektorów) realnych zarobków, szykanowaniu i wyrzucaniu z pracy działaczy związkowych, oczernianiu w mediach, wprowadzaniu na siłę w niedoetatyzowanych jednostkach, ze wzglądu na PR i kasę wziętą przez MF z Unii, absurdalnych zbędnych procedur - jak tzw. "poltyka jakości" "zarządzanie jakością" i kilka innych bzdurnych pomysłów.
    Z punktu widzenia poparcia elektoratu to strategia słuszna. Skarbowość jest nielubiana przez wyborców więc wyborców cieszy jak urzędasy narzekają.
    Jednak na dłuższą metę, a za nami już 5 lat tej polityki, z pewnością równą elementarnym prawom fizyki, musi się okazać, że słaba kadrowo i finansowo skarbowość :
    -nie jest w stanie zapewnić do budżetu wpływów odpowiednich do rzeczywistego stanu zobowiązań państwa
    - nie jest w stanie zwalczać nieuczciwej konkurencji podatkowej.
    Prostym przykładem niech będzie sprawa Amber Gold.
    Jedno i drugie stopniowo ale nieuchronnie prowadzi do kryzysu finansów państwa (takiego na serio, a nie medialnego na postrach dla głupich), kryzysu politycznego z powodu wzrostu stawek i zakresu opodatkowania - a wszystko razem zmusi kolejny rząd do raptownego zwrotu w polityce fiskalnej, takiego jaki ma obecnie miejsce w Hiszpanii, Portugalii i Włoszech - gdzie sie targają po szczękach, chociaż szara i czarna strefa są tam mniejsze niż w Polsce.

    Odpowiedz
  • kobieta(2012-09-10 11:33) Zgłoś naruszenie 00

    zamiast podnosić podatki tym co ciężko uczciwie pracują niech rząd zajmie się rynkiem pracy tzn wysokim bezrobociem, wowczas beda wyzsze wpływy z podatków i mniej wyplat na zasiłki...lepiej rozwiazac probloem od źródła a nie tylko ,,zabandażować chore oczy polaków!!!"

    Odpowiedz
  • yeerry(2012-09-10 13:35) Zgłoś naruszenie 00

    wyobraźmy sobie taki scenariusz: prężna firma, która zatrudnia 100 osób nie dostaje na czas zapłaty za wykonane usługi (dziś to normalka). mija kilka tygodni, bank nie chce podwyższyć kredytu obrotowego, firma nie ma z czego zapłacić podatków. Zwraca sie do US o prolongatę zadłużenia, następnego dnia US zajmuje konta firmy (standard w naszym kraju). Zaległa zapłata za wykonane usługi w końcu wpływa, jednak firma nie ma już szans na egzystencję, bo bank widząc gorliwość US-u wypowiada kredyty i jest "po ptakach". Setka ludzi ląduje na bruku zgłaszajac się od razu do Urzędu pRACY. Ten płaci im zasiłek, szkoli, udziela dofinansowania na aktywizację zawodową. Koszty są ogromne. Czy naprawdę urzędnicy nie widzą tej prostej zasady, że gdyby wspomnianą firmę wesprzeć bezgotówkową pożyczką na zapłatę składek ZUS i US, koszty dla społeczeństwa byłyby 10 razy niższe??? Panie Premierze, może Pan się wreszcie ogarnie i coś w tej spawie zrobi?

    Odpowiedz
  • EWA(2012-09-10 14:05) Zgłoś naruszenie 00

    Yeerry - Polska ma upaść - taki jest plan. Tylko wtedy Tusk na czele KE będzie mógł zmusić nas nie tylko do "ekologicznych" rtęciowych żarówek i nie tylko... itd.
    Przy okazji - TK do dzisiaj nie ma na wokandzie sprawy złodziejstwa w postaci kwotowej "waloryzacji" emerytur i może sobie na to pozwolić, bo prawo w tym państwie nie istnieje.

    Odpowiedz
  • hipolit(2012-09-10 17:30) Zgłoś naruszenie 00

    dajcie skarbówce po dwie żyletki

    Odpowiedz
  • trep(2012-09-10 19:42) Zgłoś naruszenie 00

    Yeerry, co ty za powiastki piszesz. Niby na jakiej podstawie skarbówka w twojej opowieści tak szybko zajmuje konta "prężnej firmy". Chyba odgrzewasz historię sprzed ponad 10 lat.
    Można się spierać o kasową zasadę zapłaty podatku zamiast obowiązującej memoriałowej, ale na górę złota, Skarb Państwa nie jest od udzielania pożyczek na ZUS i US !

    Odpowiedz
  • skarbekśmieciarz(2012-09-10 20:58) Zgłoś naruszenie 00

    No tak! Za te zamrożone grosze od lat i żadnych perspektyw na przyszłość skarbowcy mają wypruwać żyły by zwiększyć dochody budżetu??? Takiego wała! Zapomnijcie! Jaka płaca taka praca. Bawmy się dalej w udawanie że nasz kochany rząd płaci, a my udajemy że pracujemy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane