Likwidujemy ulgę internetową wiedząc, że to ulga dla wybranych - powiedziała marszałek Ewa Kopacz, komentując w ten sposób plany rządu, zgodnie z którymi nie będzie można już odpisywać od podatku wydatków na internet. Jej zdaniem, ulga ta nie jest powszechna, bo dostęp do sieci mają głównie mieszkańcy dużych miast - podaje portal TVN24.

Rada Ministrów zajęła się wczoraj nowelizacją ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.), ale nie skończyła nad nią pracować. Jak poinformował w Sejmie minister finansów Jacek Rostowski, rząd zgodził się na zmiany w kosztach uzyskania przychodów dla twórców i likwidację ulgi internetowej. Zgodnie z tymi propozycjami podatnicy stracą możliwość odliczenia od dochodu wydatków na internet (limit wynosi 760 zł rocznie).

Zgodnie z projektem rodziny, które osiągają dochody powyżej 85 tys. 528 zł i mają tylko jedno dziecko, nie będą mieć prawa do ulgi prorodzinnej. W przypadku podatników mających dwoje dzieci, ulga będzie przysługiwać bez względu na wysokość dochodów, a w odniesieniu do podatników z trojgiem i więcej dzieci, zwiększy się na trzecie i każde kolejne dziecko o 50 proc. - wyniesie miesięcznie 139,01 zł, czyli 1668,12 zł rocznie.