Ubiegły rok był piątym i pewnie przedostatnim, w którym rodzice mogli skorzystać z ulgi w podatku dochodowym na małoletnie i uczące się pociechy. Sejm pracuje nad projektem zmian, w wyniku których ulgi mają zostać dość mocno ograniczone. A jak wynika z podsumowania DGP na podstawie danych z Izb Skarbowych w skali kraju, chodzi tu o duże pieniądze.
Rekordową kwotę 816 mln zł odliczyli na dzieci mieszkańcy Mazowsza, na drugim miejscu znalazło się województwo śląskie z kwotą ponad 716 mln zł, a na trzecim Małopolska, w której podatnicy łącznie skorzystali z półmiliardowej ulgi. Czy tam mieszkają najliczniejsze rodziny? Nie. Eksperci podkreślają, że w tych województwach zarabia się najwięcej i płaci się najwyższe podatki. Pracujący rodzice mają więc od czego odliczać ulgę.
W pierwszym roku funkcjonowania ulgi fiskus musiał pogodzić się z odpisem na dzieci sięgającym 5,4 mld zł. W rekordowym 2008 r. Polacy odliczyli z tego tytułu 5,9 mld zł, potem – wraz ze spadkiem poziomu naszych wynagrodzeń – kwota odliczeń skurczyła się do 5,6 mld zł. Tak było w 2009 i 2010 r.