O uproszczonych uprzednich porozumieniach cenowych (z ang. Advance Pricing Agreements – APA) nie ma już słowa w najnowszej, opublikowanej wczoraj wersji projektu ustawy o rozstrzyganiu sporów dotyczących podwójnego opodatkowania oraz zawieraniu uprzednich porozumień cenowych.

Tak zwane małe APA miały przynajmniej w części zastąpić zwykłe uprzednie porozumienia cenowe, zawierane z szefem Krajowej Administracji Skarbowej.

Skutki odstąpienia przez MF od idei uproszczonych APA odczują firmy realizujące transakcje z podmiotami powiązanymi. Pozostanie im nie tylko zawieranie zwykłych APA (co jest długotrwałe i kosztowne), lecz także problem z limitowaniem kosztów usług niematerialnych.

– Podatnicy, którzy chcą „obronić” koszty usług niematerialnych poniesione w 2018 r., mają czas na złożenie wniosku o zwykłą APA tylko do końca 2019 r. Składając wniosek w 2020 r., najprawdopodobniej stracą możliwość odliczenia od przychodu całości wydatków na usługi niematerialne z lat 2018–2019 – mówi Anna Wcisło, partner w zespole cen transferowych CRIDO.

Dodaje, że uproszczone APA w wersji zaproponowanej przez Ministerstwo Finansów nie były wprawdzie idealne, ale i tak ich wprowadzenie byłoby ogromnym ułatwieniem dla wielu podatników.

Rodzaj glejtu

Uprzednie porozumienie cenowe to rodzaj glejtu, że rozliczenia firmy z podmiotami powiązanymi są prawidłowe. Oznacza ono, że skarbówka nie zakwestionuje kosztu podatkowego, a jeśli dotyczy on zakupu usług niematerialnych – nie zastosuje limitu zapisanego w art. 15e ustawy o CIT. Zgodnie z tym przepisem, jeśli koszty usług niematerialnych przekroczą 3 mln zł rocznie, to od nadwyżki przychodu można odliczyć tylko 5 proc. tzw. podatkowej EBITDA.

Zwykła procedura APA jest mocno sformalizowana, kosztowna (za wniosek płaci się nawet 200 tys. zł) i długotrwała. Nie cieszy się więc dużym zainteresowaniem przedsiębiorców.

Jej popularność wzrosła pod koniec 2018 r., gdy firmy zaczęły składać wnioski o APA z nadzieją na wejście w życie uproszczeń. Uproszczona APA miała być tańsza (20 tys. zł), szybsza (miała trwać do trzech miesięcy) i prostsza.

Co więcej, złożone już wnioski o zwykłą APA miały być przekształcone w procedurę uproszczoną, a ułatwienia miały dotyczyć również wydatków poniesionych w 2018 r. Firmy liczyły więc na to, że odzyskają nadpłacony CIT.

Dlaczego MF zrezygnowało z ułatwień? Nieoficjalnie mówi się o tym, że nie było zgody w obrębie rządu.

Rozstrzyganie międzynarodowych sporów

Wprowadzeniu uproszczeń nie sprzyjały też liczne zastrzeżenia zgłoszone w trakcie konsultowania projektu nowelizacji, w której zakładano również inne zmiany podatkowe. Miały one dotyczyć m.in. procedur rozstrzygania sporów w zakresie podwójnego opodatkowania.

Te akurat przepisy pozostaną, bo ich wprowadzenie wymusza unijna dyrektywa. Co więcej, powinny one obowiązywać już od początku lipca br.

– Dyrektywa została przyjęta w październiku 2017 r., a prace nad nową ustawą oficjalnie rozpoczęto dopiero w tym roku. Ministerstwo Finansów zachowało się więc niefrasobliwie, bo istnieje duże zagrożenie, że nie uda się uchwalić ustawy w tej kadencji Sejmu – zwraca uwagę dr Hanna Filipczyk, doradca podatkowy w Enodo Advisors.

– Wydaje się, że niepotrzebnie połączono tak wiele problematycznych kwestii w jednym dokumencie, a resort finansów z dużym opóźnieniem próbuje naprawić ten błąd – dodaje Anna Wcisło.

W połowie lipca br. wiceminister finansów Leszek Skiba zapewnił, że projekt ciągle pozostaje jednym z priorytetów resortu finansów w tej kadencji Sejmu (odpowiedź na poselską interpelację nr 32021, patrz również odpowiedź MF na pytanie DGP).

Program współdziałania

Do najnowszej wersji projektu nowelizacji dodano przepisy o programie współdziałania pomiędzy fiskusem a największymi podatnikami (o przychodach powyżej 50 mln euro). Znalazłyby się one w ordynacji podatkowej.

Firmy, które zdecydowałyby się na takie współdziałanie ze skarbówką, musiałyby przejść wstępny audyt swoich rozliczeń. W praktyce cała ich działalność musiałaby być transparentna dla KAS.

Co w zamian? Wobec przedsiębiorcy nie byłaby np. stosowana klauzula przeciw unikaniu opodatkowania, fiskus nie kwestionowałby przyjętej metody cen transferowych, zezwoliłby na odliczanie całości kosztów usług niematerialnych.

MF zapewnia, że umowa o współdziałanie będzie opłacalna, stanie się „kolejną linią obrony podatnika przed popełnieniem ewentualnych błędów podatkowych”.

Zamiast uproszczeń

– Na zawarcie umowy o współdziałanie mogą liczyć jedynie największe firmy, których przychody przekroczą 50 mln euro i które przejdą wstępny audyt swoich rozliczeń przez fiskusa. Trudno więc to traktować jako alternatywę dla uproszczonej APA, bo z uwagi na takie kryteria większość firm zainteresowanych uproszczeniami w tym zakresie i tak nie mogłoby liczyć na zawarcie umowy o współdziałanie – zwraca uwagę dr Hanna Filipczyk.

Podobnego zdania jest dr Radosław Piekarz, doradca podatkowy z kancelarii A&RT.

– Przedsiębiorcy, którzy będą chcieli odliczyć od przychodu całość wydatków na usługi niematerialne, będą mieli alternatywę: albo podać fiskusowi cały katalog szczegółowych informacji na swój temat i przejść audyt rozliczeń, albo wystąpić o zwykłą APA. Wydaje się, że większość z nich wybierze drugie rozwiązanie – komentuje ekspert. ©℗

Łatwiej uniknąć podwójnego opodatkowania

Projekt nowelizacji zakłada trzy procedury rozstrzygania międzynarodowych sporów o podwójne opodatkowanie:

Pierwsza została zapisana w unijnej dyrektywie 2017/1852 z 10 października 2017 r. Wynika z niej, że państwa będą miały realnie dwa lata (liczone od akceptacji wniosku podatnika) na wyjaśnienie, któremu z nich należy się podatek. W szczególnych sytuacjach termin będzie mógł być przedłużony jeszcze o rok. Jeśli procedura nadal nie przyniesie rezultatu, to poszkodowany podatnik będzie mógł zażądać powołania niezależnego komitetu składającego się z grupy od trzech do pięciu arbitrów. W jego skład wejdą zarówno przedstawiciele fiskusa, jak i niezależni specjaliści z obu krajów. Arbitrzy powinni rozpatrzyć spór, wydać swoją opinię i przesłać ją obu zainteresowanym krajom. Oba kraje będą związane decyzją komitetu, chyba że w międzyczasie same wymyślą alternatywny sposób osiągnięcia kompromisu. Nowe przepisy mają zasadniczo dotyczyć sporów powstałych po 2017 r.

Druga procedura już istnieje i ma zapobiegać podwójnemu opodatkowaniu dochodów podmiotów powiązanych. Bazuje na konwencji arbitrażowej. Przedsiębiorca ma trzy lata od doręczenia protokołu kontroli lub decyzji podatkowej na złożenie wniosku o rozpoczęcie procedury wzajemnego porozumiewania się (ang. Mutual Agreement Procedure – MAP).

Trzecia procedura także już istnieje. Przewidują ją międzynarodowe umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Jest ona dalece niedoskonała z powodu m.in. braku terminu na osiągnięcie porozumienia między administracjami obu krajów i braku zobowiązania do tego, aby takie porozumienie nastąpiło.

Odpowiedź MF na pytanie DGP

Założeniem projektu ustawy o rozstrzyganiu sporów dotyczących podwójnego opodatkowania oraz zawieraniu uprzednich porozumień cenowych (UC 153) było zawarcie w jednej regulacji wszystkich zagadnień związanych z rozstrzyganiem sporów dotyczących podwójnego opodatkowania (tj. wynikających z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania, tzw. konwencji arbitrażowej i wspomnianej dyrektywy), a także instytucji, które pozwalają ograniczyć ryzyko powstania podwójnego opodatkowania, z jednoczesnym zabezpieczeniem interesu budżetu państwa – w postaci uprzednich porozumień cenowych, w tym nieistniejących do tej pory uproszczonych porozumień cenowych.

Na etapie konsultacji publicznych do projektu złożono wiele uwag, w tym głównie dotyczących uproszczonych porozumień cenowych. Wymagały one pogłębionej analizy, co spowodowało wydłużenie czasu przygotowania projektu.

Ostatecznie zdecydowano, w celu pilnego wdrożenia dyrektywy, o ograniczeniu zakresu przedmiotowego projektu ustawy, który aktualnie znajduje się na etapie komisji prawniczej, po przyjęciu go przez Stały Komitet Rady Ministrów. Jednocześnie projekt ustawy przewiduje, że przepisy działu II rozdziału 2. projektu ustawy, implementujące dyrektywę 2017/1852, stosuje się do kwestii spornych dotyczących dochodu lub majątku uzyskanych w roku podatkowym rozpoczynającym się po dniu 31 grudnia 2017 r.

Cały prywatny majątek można stracić z powodu zadłużenia firmy