Opłaty, które handlujący używanymi autami płaci innemu podmiotowi niż sprzedawca, nie mogą być traktowane jak cena nabycia pojazdu – wyjaśnił dyrektor KIS.
Chodziło o firmę obracającą samochodami używanymi. Kupowała je ona na portalach aukcyjnych. Z fiskusem rozliczała się w ramach procedury VAT-marża, czyli płaciła podatek tylko od różnicy pomiędzy kwotą sprzedaży auta a kwotą jego nabycia (netto).
Po jednej z wygranych aukcji firma otrzymała trzy faktury: pierwsza dotyczyła zakupu auta, druga kosztów administracyjnych portalu aukcyjnego, trzecia dodatkowych usług związanych z pojazdem.
Reklama
Firma sądziła, że wszystkie te koszty może potraktować jak cenę nabycia samochodu dla potrzeb wyliczenia marży. Wskutek tego, im wyższe byłyby te koszty, tym mniejsze prawdopodobieństwo zapłaty VAT od późniejszej sprzedaży samochodu. W skrajnym przypadku marża mogłaby się okazać ujemna. Firma argumentowała jednak, że kwotą nabycia auta jest nie tylko cena zapłacona dostawcy, ale także wszystkie koszty bezpośrednio związane z zakupem.
Innego zdania był dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Wyjaśnił, że kwota nabycia używanego auta faktycznie obejmuje wszystkie koszty związane z transakcją, ale tylko pod warunkiem, że kupujący ponosi ich ciężar, płacąc dostawcy. Nie dotyczy to więc kwot, które trafią do innego podmiotu niż sprzedawca, np. do portalu aukcyjnego.
Zdaniem dyrektora KIS nie ma przy tym znaczenia, że wszystkie opłaty trafią na ten sam rachunek bankowy, a dokumenty będą wystawione z tą samą datą.
Interpretacja indywidualna dyrektora KIS z 5 marca 2019 r., nr 0111-KDIB3-3.4012.379.2018.3.JS