Kto pyta o skutki podatkowe zdarzenia, które będzie miało miejsce po zgonie spadkodawcy, ten nie dostanie interpretacji podatkowej – wynika z wczorajszych wyroków NSA.
Sąd uznał, że fiskus słusznie odmówił wydania interpretacji podatnikom pytającym, ile podatku zapłacą, gdy w przyszłości odziedziczą certyfikaty inwestycyjne, a następnie je sprzedadzą lub dojdzie do umorzenia tych papierów.
Uzasadniając wyrok, sędzia Paweł Dąbek wyjaśnił, że nie można wydawać interpretacji warunkowych. – Wskazuje na to wiele orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego – dodał.
Reklama
W tej sprawie warunkiem była śmierć osoby posiadającej certyfikaty inwestycyjne. Odziedziczyliby je małżonek i dzieci.
Przyszli spadkobiercy spytali więc fiskusa, co się stanie, jeśli sprzedadzą odziedziczone certyfikaty lub dojdzie do ich umorzenia. Czy będą mogli pomniejszyć osiągnięte przychody o wydatki poniesione przez spadkodawcę na nabycie tych certyfikatów?

Reklama
Odpowiedź pozwoliłaby im podjąć decyzję, co zrobić z certyfikatami, jeszcze za życia ich posiadacza. Gdyby bowiem okazało się, że spadkobiercy nie będą mogli odjąć kosztów poniesionych przez spadkodawcę, to nie czekano by do śmierci posiadacza certyfikatów – sprzedałby je on jeszcze za życia.
Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy odmówił jednak wydania interpretacji. Stwierdził, że pytanie dotyczy zdarzenia hipotetycznego. Podkreślił, że przyszłe zdarzenie musi się cechować dużym stopniem precyzji i jednoznaczności, żeby można było się do niego odnieść.
– W tej sprawie wnioskodawcy nie są w stanie określić, kiedy śmierć nastąpi. Nie wiadomo więc, jakie będą wówczas regulacje podatkowe. Po co w takim razie wypowiadać się na ten temat teraz? – pytała podczas rozprawy przed sądem pełnomocniczka organu. Przypomniała, że interpretacje pełnią nie tylko funkcję informacyjną, ale również gwarancyjną – mają dawać podatnikowi ochronę przed zmianą wykładni. W tym przypadku natomiast funkcja ta mogłaby nie zadziałać – tłumaczyła pełnomocniczka.
Przyszli spadkobiercy wygrali w WSA w Gdańsku. Sąd stwierdził, że fiskus powinien był wydać interpretacje, bo dokonuje wykładni na podstawie stanu prawnego obowiązującego w dniu wydania interpretacji. Jeśli więc przed datą zbycia lub umorzenia odziedziczonych certyfikatów inwestycyjnych dojdzie do ewentualnej zmiany stanu prawnego, to wydana interpretacja traci swój walor ochronny – wyjaśnił WSA.
Innego zdania był jednak Naczelny Sąd Administracyjny. Uznał, że dyrektor izby słusznie zrobił, odmawiając wydania interpretacji. – O ile śmierć jest pewna, to nie wiadomo, kiedy nastąpi, czy spadkobiercy rzeczywiście odziedziczą certyfikaty i jakie będą wówczas przepisy podatkowe – powiedział sędzia Paweł Dąbek.
W uzupełnieniu sędzia Jan Grzęda dodał, że gdyby we wniosku o interpretację było napisane, że posiadacz certyfikatów zmarł, zmieniłoby to postać rzeczy.

ORZECZNICTWO

Wyroki NSA z 9 stycznia 2019 r., sygn. akt II FSK 100/17, II FSK 427/17, II FKS 428/17