Możliwość, a nie obowiązek powołania biegłego, nie oznacza, że organ podatkowy dowolnie określi wartość rynkową majątku na potrzeby podatku od spadków i darowizn lub PCC – zapewnił wiceminister finansów Tomasz Robaczyński w odpowiedzi na poselską interpelację.
Reklama
Dziś gdy podatnik i naczelnik urzędu skarbowego mają rozbieżne zdania w sprawie wartości rynkowej przedmiotu opodatkowania, urząd określa ją na podstawie opinii biegłego lub przedłożonej przez podatnika wyceny rzeczoznawcy.
Projekt nowej ordynacji podatkowej (ma wejść w życie od 2020 r.) zakłada uchylenie tej procedury i umożliwienie fiskusowi samodzielnej wyceny. Powstały obawy o arbitralności takich rozstrzygnięć (pisaliśmy o tym w artykule „Skarbówka rzadziej spyta rzeczoznawcę o wartość domu”, DGP nr 198/2018 r.).
W odpowiedzi na poselską interpelację wiceminister Robaczyński zapewnił, że wartość rynkowa w dalszym ciągu będzie określana z czynnym udziałem podatnika i nie będzie tu dowolności fiskusa. Zasadą nadal będzie podawanie wartości majątku przez podatnika. Jeśli organ uzna, że znacznie odbiega ona od wartości rynkowej, będzie musiał wskazać, czym się kierował przy jej wyliczeniu. – Tego nie gwarantują obecne przepisy – podkreślił wiceminister.
Dodał, że podatnik będzie mógł w odpowiedzi podać swoje argumenty. To – zdaniem MF – w wielu przypadkach przyczyni się do szybkiego i koncyliacyjnego załatwienia sprawy.
Wiceminister dodał, że we wszystkich urzędach skarbowych w kraju funkcjonuje system informatyczny (CzM), w którym ewidencjonuje się m.in. dane dotyczące cen tran sakcyjnych nieruchomości. – Wartość rynkowa określana jest według tych samych reguł, niezależnie od tego, czy organ podatkowy dokona jej z uwzględnieniem opinii biegłego, czy bez dodatkowej wiedzy fachowej. Nie może więc określić tej wartości swobodnie, w oderwaniu od realiów panujących na rynku – podkreślił wiceminister.
Zapewnił, że nowe przepisy uproszczą i skrócą procedurę ustalania podstawy opodatkowania. Wpłyną także na obniżenie kosztów postępowania.
Odpowiedź z 15 listopada 2018 r. wiceministra finansów Tomasza Robaczyńskiego na interpelację poselską nr 26954