Fiskus będzie mógł stosować klauzulę przeciw unikaniu opodatkowania w każdej najdrobniejszej, podejrzanej sprawie. Zniknie limit 100 tys. zł korzyści.
Nowelizacja jest już opublikowana w Dzienniku Ustaw, a w życie wejdzie z Nowym Rokiem. Rząd tłumaczy zaostrzenie reguł wdrażeniem unijnej dyrektywy antyoptymalizacyjnej (ATAD): nie ma w niej ani słowa o limicie „znaczącej korzyści podatkowej”. Klauzula, przynajmniej w teorii, będzie więc mogła być stosowana nawet wtedy, gdy chodzi o 1 euro czy 1 zł. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie DGP uspokaja: „Klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania nie powinni się obawiać podatnicy dokonujący czynności rzeczywistych i uzasadnionych ekonomicznie”.
Eksperci nie są jednak tacy pewni. – Likwidując limit, polski ustawodawca wyszedł przed szereg, bo dyrektywa ATAD nie wskazuje dokładnie, jak powinny wyglądać krajowe przepisy dotyczące klauzuli. W 2019 r. powstanie więc niebezpieczeństwo, że będzie ona mogła dotyczyć nawet drobnych korzyści, które fiskus uzna za sztuczne i sprzeczne z przepisami – uważa Jan Tokarski, partner w dziale doradztwa prawnopodatkowego w PwC.